
W zeszłym sezonie Luis Diaz pomógł Liverpoolowi zdobyć tytuł mistrza Premier League w debiutanckim sezonie Arne Slota. Kolumbijski reprezentant miał na koncie 13 goli w Premier League, zawodnika, którego Liverpool nie chciał stracić. Skrzydłowy wciąż był kojarzony z odejściem, a zeszłego lata Bayern Monachium postanowił pójść na wielką skalę, stawiając na Diaza 75 milionów euro (wliczając dodatki). Przed pierwszą częścią tego sezonu kibice Liverpoolu widzieli, jak ważny był taki zawodnik jak Diaz, podczas gdy kibice Bayernu mają nowego faworyta – Kolumbijczyka. Sam uważa odejście z Liverpoolu i podpisanie kontraktu z Bayernem jako bardzo słuszną decyzję.
W 32 występach w Bayernie Monachium Díaz błyszczał, zdobywając 19 bramek i 15 asyst, co Vincent Kompany zdał sobie sprawę, że musi mieć na boisku.
PRZECZYTAJ: Julian Ryerson daje Manchesterowi United kolejne 'potwierdzenie’!
„Od razu wiedziałem, że chcę jechać do Bayernu Monachium, gdy się do mnie zgłosili. Byłem z tego dumny, bo zawsze znałem ten klub. To była dobra decyzja – decyzja, by być częścią znakomitego zespołu. Bycie szczęśliwym jest najważniejsze dla zawodnika i jego rodziny. To było absolutnie słuszne, by tu przyjść” – powiedział Luis Diaz według Sky Sports.
Dobrze to słyszeć, ale może nie dla kibiców Liverpoolu, którzy woleliby, by 29-latek używał tego samego określenia o Liverpoolu.
Czytaj o angielskich klubach: Mateus Mané zrobił ogromne wrażenie na skautach Manchesteru United – już są w trakcie rozmów












