Magda Linette odpada, ale Polacy pokazali siłę na Australian Open

4
Linette walczyła do końca! W grze zostaje Iga Świątek. (zdjęcie: #AusOpen, x)

Choć Magda Linette zakończyła tegoroczny Australian Open na drugiej rundzie, jej występ w Melbourne wciąż można uznać za wartościowy i pełen pozytywnych sygnałów. Polka trafiła na znakomicie dysponowaną Karolinę Muchovą, która od pierwszych piłek narzuciła tempo trudne do zatrzymania. Mimo jednostronnego wyniku Linette pokazała momenty odwagi, dobrej reakcji przy siatce i determinacji, które od lat są jej znakiem rozpoznawczym.

Tegoroczny Australian Open zaczął się dla biało‑czerwonych wręcz idealnie — aż sześciu reprezentantów Polski wygrało swoje pierwsze mecze. To rzadko spotykana sytuacja, która pokazała, jak szeroką i konkurencyjną kadrę mamy obecnie w światowym tenisie.

W drugiej rundzie rywale okazali się wymagający, ale każdy z Polaków zostawił na korcie serce. Magdalena Fręch walczyła z Jasmine Paolini, Hubert Hurkacz stoczył zacięty bój z Ethanem Quinem, a Kamil Majchrzak mierzył się z bardzo solidnym Fabianem Marosanem. Każdy z nich pokazał fragmenty świetnego tenisa, które dobrze wróżą na kolejne miesiące sezonu.

Przeczytaj: Emocje rosną, a w kadrze nie brakuje niespodzianek

Linette walczyła, Muchova była w topowej formie

Magda Linette od początku próbowała narzucić własny rytm, szukała odważnych rozwiązań i nie bała się wchodzić w kort. W drugim secie szczególnie widać było jej determinację — dłuższe wymiany, cierpliwe budowanie akcji i próby przejmowania inicjatywy dawały nadzieję na odwrócenie losów meczu.

Muchova jednak zagrała tenis niemal perfekcyjny: zmieniała tempo, świetnie serwowała i konsekwentnie wykorzystywała każdą krótszą piłkę. To był dzień, w którym Czeszka prezentowała poziom godny czołowej zawodniczki świata.

Pozytywy? Jest ich sporo

Linette po raz kolejny pokazała, że potrafi rywalizować z najlepszymi.

Jej agresywna gra przy siatce i odważne wejścia w kort to elementy, które mogą zaprocentować w kolejnych turniejach.

Polacy w Melbourne zaprezentowali szeroką reprezentację i wysoki poziom — to świetny prognostyk na cały sezon.

W grze pozostała Iga Świątek, która niesie teraz biało‑czerwoną flagę w turnieju singlowym.

Po odpadnięciu Linette oczy polskich kibiców kierują się na Igę Świątek, która wciąż walczy o najwyższe cele. Jej forma i determinacja sprawiają, że emocji na pewno nie zabraknie.

Przeczytaj: Nadchodzi moment, którego nikt nie chciał usłyszeć

Brak postów do wyświetlenia