Mamy zmianę zasad po minimalnej porażce z Manchesterem City

0

Leeds ma trudności. Mówi się, że trener Daniel Farke dostał dwa mecze, by przekonać zarząd, że zasługuje na utrzymanie stanowiska. Gdy dwa mecze są przeciwko Manchesterowi City i Chelsea, to jako trener masz problemy. Jednak okazało się, że Farke i zawodnicy Leeds zdołali zaskoczyć City na Etihadzie – gol w dogrywce Phila Fodena oddzielił Leeds od punktów. Teraz Farke chce zmiany zasad w Premier League.

Problemem nie był gol Fodena, lecz incydent, który miał miejsce, gdy Leeds niespodziewanie prowadziło 1-2 po 68 minutach. Następnie bramkarz City Donnarumma zgłosił kontuzję i otrzymał pomoc na boisku. Menadżer Leeds uważa, że to była po prostu zagrywka, by dać Guardioli szansę na rozmowę z zawodnikami.

PRZECZYTAJ: Wspaniałe spotkanie Mourinho i Dybali na horyzoncie

Po meczu odbyła się długa przemowa bardzo zirytowanego Farke.

-Wszyscy wiedzą, dlaczego zszedł, prawda? To nie jest jak słoń w pokoju. Możecie zapytać, co o tym myślę, dlaczego on upadł, myślę, że to było oczywiste. To jest zgodne z zasadami. To sprytne. Jeśli mi się spodoba, jeśli jest to fair play, jeśli tak ma być, zachowuję to dla siebie i zostawiam Premier League, żeby znalazła rozwiązania. To jest zgodne z zasadami. Zapytałem czwartego sędziego, czy chce coś zrobić, a on powiedział: 'Nie, jesteśmy związani z rękami, nic nie możemy zrobić,'” zaczyna Farke.

-Jeśli nie nauczymy naszych zawodników w futbolu, co robić w kwestii fair play, sportowej postawy, jeśli próbujesz nagiąć zasady na swoją korzyść i możesz udawać, że jesteś kontuzjowany, żeby mieć dodatkową drużynową rozmowę, to osobiście mi się to nie podoba, ale jeśli to jest zgodne z zasadami, Nie mogę na to narzekać. Moja rada: jeśli tak się stanie, to 50/50 dla drużyny gości, a nie gospodarzy. Po 90 minutach przy wyniku 2-2 wolałbym gwizdnąć niż tyle czasu, który został dodany. Są narzędzia, które mogą zapobiec takim sprawom. Jest powód, dla którego to bramkarz pada na boisko, a nie zawodnik z pola; Zawodnik z pola musi zrezygnować. Myślę, że jeśli chodzi o to, by Premier League znalazła rozwiązanie, w sensie fair play, mam swoje wątpliwości. Nie krytykuję mojego kolegi. To nie tak, że on (Guardiola) upadł. Jeśli ma na to czas i jeśli to kontuzja, to bym to zrobił. Mamy świetne relacje, a Pep jest zdecydowanie najlepszym menedżerem na świecie. Precyzyjne dostrojenie czegoś w meczu – nie ma nikogo lepszego. To nie jest krytyka Pepa w jednym procentie. To, że tak się dzieje, wszyscy o tym wiedzą,” podsumowuje menedżer Leeds.

Kto wie, czy jeden lub trzy punkty przeciwko City mogłyby uratować miejsce.

Brak postów do wyświetlenia