
Gdy Alejandro Garnacho wszedł do seniorskiej drużyny Manchesteru United, Diogo Dalot był jednym z mentorów młodego Argentyńczyka. W sobotę obaj ponownie byli na tej samej arenie meczowej, tym razem na osobnych połowach boiska. Tutaj 21-latek został umieszczony w „bramce dla dzieci” przez byłego kolegę z drużyny.
Garnacho przyznał na początku tego miesiąca, że „wyszedł”, żałuje, jak zachowywał się w United przez ostatnie sześć miesięcy przed odejściem i że tęsknił za klubem. Kibice Man United na Stamford Bridge w sobotę dali do zrozumienia , że nie przegapili Argentyńczyka.
PRZECZYTAJ: Przygotowanie Alexandra Sørlotha podpisującego kontrakt na miejsce jednego z najlepszych napastników świata
Chelsea musiała wydać 40 milionów funtów za Garnacho zeszłego lata, ale Argentyńczyk ma trudności z pokazaniem swojej wartości. W meczu z Manchesterem United 21-latek był po prostu niewidoczny. Diogo Dalot, w szczególności, zadbał o to, by zneutralizować swojego byłego „ucznia”.
Garnacho rozpoczął mecz na ławce rezerwowych na Stamford Bridge, ale wczesna kontuzja Estevao sprawiła, że zagrał w meczu przeciwko Manchesterowi United od czasu transferu. To był mecz, którego ledwo może sobie przypomnieć. Garnacho stracił piłkę 15 razy, a ostatecznie został wyeliminowany z gry przez byłego kolegę z drużyny, Dalota.
Manchester United zdobył trzy punkty po zwycięstwie 0-1, Garnacho pokazał, że wciąż ma wiele do nauczenia się w najtrudniejszej lidze świata, podczas gdy kibice Chelsea raczej nie będą szczególnie pod wrażeniem inwestycji klubu w wysokości 40 milionów funtów.
Czytaj na Radiosporten: Tottenham nie zdobył Pochettino, ale czeka go coś znacznie, znacznie większego















