
Sadio Mané po raz kolejny udowodnił, że w decydujących momentach potrafi odmienić losy meczu. Jego trafienie z 78. minuty dało Senegalowi zwycięstwo 1:0 nad Egiptem i awans do finału Pucharu Narodów Afryki.
Dla Mohameda Salaha i jego drużyny to kolejny turniej, w którym marzenia o tytule kończą się przed finałem – i kolejny raz za sprawą Mané.
Półfinał w Tangerze był starciem naładowanym historią. Obie drużyny spotkały się w finale AFCON 2021, gdzie również Mané odegrał kluczową rolę. Tym razem stawka była podobna, a przebieg meczu równie nerwowy.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem ostrej gry, przerw i ostrożności. Obie ekipy szukały swoich momentów, ale brakowało klarownych sytuacji. Egipt, tradycyjnie nastawiony na defensywę i cierpliwe kontrataki, nie potrafił jednak stworzyć zagrożenia pod bramką Senegalu.
Przeczytaj: Bednarek bohaterem FC Porto
Senegal z każdą minutą przejmował inicjatywę, a Egipt coraz bardziej cofał się pod własne pole karne. W końcu nadeszła akcja, która przesądziła o wszystkim. Mané świetnie opanował piłkę na skraju „szesnastki” i mocnym, płaskim strzałem pokonał Mohameda El Shenawy’ego.
Egipt odpowiedział dopiero w końcówce, oddając pierwszy groźniejszy strzał w meczu, ale było już za późno, by odwrócić losy rywalizacji.
Dla Senegalu to już czwarty finał w historii Pucharu Narodów Afryki. Drużyna prezentuje dojrzały, zdyscyplinowany futbol i ponownie staje przed szansą na zdobycie kontynentalnego trofeum.
CAN 2025 : Mané fait sauter le verrou égyptien et envoie le Sénégal en finale https://t.co/EjEpSf3R6l pic.twitter.com/YnRNodXzag
— Arnaud Mercier – #Entrepreneur (@arnaudmercier) January 15, 2026
Egipt natomiast musi przełknąć rzadką porażkę na tym etapie turnieju. Dla Salaha to kolejny bolesny moment – i kolejny raz jego marzenia zatrzymał Sadio Mané.
Przeczytaj: Solskjær czeka, Carrick prowadzi. United finalizuje wybór szkoleniowca












