
Real Madryt od lat słynie z umiejętności wynajdywania i rozwijania wielkich talentów. Teraz do tej listy dopisał się kolejny diament – Franco Mastantuono, który w meczu 7. kolejki Ligi Mistrzów przeciwko Monaco nie tylko zdobył swoją pierwszą bramkę w europejskich rozgrywkach, ale również zapisał się w historii klubu.
W 52. minucie spotkania młody Argentyńczyk wykorzystał świetnie wypracowaną akcję i podwyższył prowadzenie Realu na 3:0. Trafienie to miało jednak znacznie większe znaczenie niż tylko ustalenie wyniku – uczyniło Mastantuono trzecim najmłodszym strzelcem Realu Madryt w historii Ligi Mistrzów.
Jak podaje statystyk MisterChip, pomocnik miał w momencie zdobycia gola 18 lat i 159 dni. Młodsi od niego byli jedynie:Endrick – 18 lat i 58 dni i Raúl González – 18 lat i 113 dni. To zestawienie mówi samo za siebie. Znalezienie się obok takich nazwisk to ogromny zaszczyt – i obietnica wielkiej przyszłości.
Przeczytaj: Historyczna seria Kanonierów. Arsenal nie do zatrzymania w Europie
Królewscy nie zatrzymali się na 3:0. Ostatecznie wygrali aż 5:0, demonstrując pełną dominację nad Monaco. Na listę strzelców wpisali się: Kylian Mbappé – dwa gole oraz po jedny trafieniu: Franco Mastantuono, Vinícius Júnior, Thilo Kehrer – gol samobójczy.
Dla Realu był to kolejny mecz, w którym ofensywa działała jak perfekcyjnie naoliwiona maszyna.
W Madrycie od dawna mówi się o „nowej generacji”, która ma przejąć pałeczkę po legendach ostatniej dekady. Mastantuono idealnie wpisuje się w tę narrację. Dojrzałość, technika, pewność siebie i umiejętność podejmowania decyzji pod presją sprawiają, że kibice widzą w nim przyszłego lidera środka pola.
Yesterday Mastantuono showed why both Madrid and PSG rated him so highly.
— Tiberio⚡ (@Guzman_Tiberio_) January 21, 2026
He just has to be consistent. His work rate has never been a question. I hope his output will also improve now.
We need to be threaten!ng from all 3 sides so that teams can’t commit men to just Mbappe and… pic.twitter.com/OYPwRSNfat
Jeśli będzie rozwijał się w takim tempie, Real może mieć w swoich rękach kolejnego zawodnika klasy światowej – i to na długie lata.
Przeczytaj: Legenda bramki żegna Barcelonę. Ter Stegen przenosi się do Girony












