
Sportowy skandal sprzed roku zmienia zasady: olimpijczycy będą mieli mikrochipy w kroku.
Tuż przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 wprowadzono jedne z najbardziej nietypowych regulacji w historii sportów zimowych. Po ubiegłorocznym skandalu w skokach narciarskich, w którym zawodnicy manipulowali rozmiarem kroku w kombinezonach, organizatorzy zdecydowali się na radykalne środki — każdy skoczek będzie miał w stroju umieszczony mikrochip, a pomiary zostaną objęte ścisłą kontrolą.
Przeczytaj także: Bez medalu, ale z klasą. Sochowicz kończy olimpijską rywalizację
Afera, która odbiła się szerokim echem
Wszystko zaczęło się podczas Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym 2025 w Norwegii. Kilku reprezentantów gospodarzy — w tym mistrz olimpijski Marius Lindvik oraz dwukrotny medalista olimpijski Johann André Forfang — zostało przyłapanych na nielegalnym powiększaniu przestrzeni w kroku kombinezonu. Dodawali oni dodatkowy materiał, co zwiększało powierzchnię nośną podczas lotu.
W skokach narciarskich nawet minimalne zmiany aerodynamiki mogą decydować o medalach. Badanie opublikowane w październiku 2025 roku w czasopiśmie Frontiers in Sports and Active Living wykazało, że zaledwie 2 cm dodatkowego obwodu kombinezonu może przełożyć się na 5,6 metra dłuższy skok.
Przeczytaj także: Lewandowski może zostać w Barcelonie do 2027 roku — pod jednym warunkiem
Plotki o ekstremalnych metodach
Choć norweska manipulacja materiałem została potwierdzona, inne doniesienia pozostają w sferze spekulacji. Niemiecki dziennik Bild informował o rzekomych przypadkach wstrzykiwania kwasu hialuronowego w okolice intymne tuż przed obowiązkowym skanowaniem 3D. Skaner określa rozmiar kombinezonu na podstawie najniższego punktu genitaliów — tymczasowe powiększenie mogłoby więc dać zawodnikowi większy, bardziej korzystny aerodynamicznie strój.
Nie ma jednak twardych dowodów, że takie praktyki rzeczywiście miały miejsce.
Nowe zasady: mikrochipy, skanery i system kar
Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) zdecydowała się na wprowadzenie szeregu nowych zabezpieczeń:
🔹 Mikrochip w każdym kombinezonie
Specjalne, odporne na manipulacje chipy mają uniemożliwić jakiekolwiek zmiany w stroju po pomiarach.
🔹 Udoskonalone skanowanie 3D
Nowe urządzenia precyzyjniej mierzą przestrzeń między nogami zawodnika, aby upewnić się, że kombinezon mieści się w dozwolonym zakresie 2–4 cm luzu.
🔹 System żółtych i czerwonych kartek
- Żółta kartka — za manipulację sprzętem
- Czerwona kartka — za kolejne przewinienie, skutkujące dyskwalifikacją z następnego konkursu i utratą miejsca dla drużyny
Rzecznik FIS, Bruno Sassi, podkreślił, że ubiegłoroczne działania Norwegów były „bezprecedensowo bezczelną próbą oszukania systemu”.
'Crotch-enlarging' scandal ahead of 2026 Winter Olympics sparks major rule change https://t.co/cRYEzvoSIf
— Daily Mail (@DailyMail) February 5, 2026
Norwegowie nadal faworytami
Pomimo skandalu i zawieszeń, Norwegia pozostaje jednym z głównych kandydatów do zdobycia największej liczby medali w sportach zimowych. Jednak nowe regulacje sprawiają, że margines na kreatywne interpretowanie przepisów praktycznie zniknął.
Najdziwniejszy rozdział w historii skoków?
Igrzyska Mediolan–Cortina 2026 rozpoczną się 6 lutego i potrwają do 22 lutego. Choć sport widział już wiele afer, mało kto spodziewał się, że jednym z najgorętszych tematów przedolimpijskich będą… mikrochipy w kroku zawodników.











