Milan coraz bliżej celu

2
AC Milan dopisał kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. (zdjęcie: BOLA.COM, x)

AC Milan dopisał kolejne trzy punkty do ligowej tabeli, pokonując Lecce 1:0 w 21. kolejce Serie A. Choć wynik pozwala Rossonerim utrzymać pozycję wicelidera i trzymać kontakt z prowadzącym Interem, Massimiliano Allegri nie pozwala na euforię. Po meczu szkoleniowiec jasno określił, że jego drużyna wciąż ma sporo do poprawy.

Rossoneri mają na koncie 46 punktów i tracą tylko trzy oczka do Interu. W klubie czuć ambicję, jednak Allegri konsekwentnie przypomina, że sezon jest długi, a margines błędu – minimalny.

Trener podkreślił, że kluczową rolę w zwycięstwie odegrały zmiany:

– Zmiany są kluczowe. Ci, którzy wchodzą, muszą podnieść poziom. Potrzebowaliśmy Fullkruga w polu karnym i świeżości mentalnej. Drużyna jest świetna, ale jesteśmy dopiero w połowie drogi – mówił.

Allegri zdradził, że nowy napastnik nie trenował regularnie w West Hamie, a później zmagał się z urazem. Mimo to widzi w nim ważny element układanki:

– To bardzo ważna opcja na końcówki meczów. Możemy rotować parami w ataku, ale musimy poprawić celność podań – zaznaczył.

Przeczytaj: Rooney pełen uznania dla Manchesteru United. „To był ich najlepszy mecz od lat”

Trener Milanu zwrócił uwagę na elementy, które wciąż wymagają dopracowania. Jego zdaniem drużyna musi grać szybciej, ale jednocześnie z większym spokojem w kluczowych sektorach boiska.

– Musimy być bardziej skoncentrowani i mniej pospieszni na ostatnich 20 metrach. W drugiej połowie Lecce zwolniło, a my podkręciliśmy tempo – to było dobre – ocenił.

Allegri nie ukrywa, że priorytetem jest miejsce w pierwszej czwórce. Dopiero po jego zapewnieniu będzie można myśleć o czymś więcej.

– Przestanę liczyć punkty, gdy matematycznie będziemy w pierwszej czwórce. Na dziś próg to 74 punkty – podsumował.

Kolejne wyzwanie czeka Milan już 25 stycznia, kiedy to zmierzy się z Romą. To spotkanie może okazać się kluczowe w utrzymaniu presji na Interze i potwierdzeniu, że Rossoneri naprawdę są gotowi walczyć o najwyższe cele.

Przecztaj: Pietuszewski błyszczy w debiucie. 17‑latek uratował Porto i zachwycił trenera

Brak postów do wyświetlenia