
My w Sporten uwielbiamy, jak hiszpańskie media, a w tym przypadku Mundo Deportivo, opisują sukcesy Bodø/Glimt i norweskiego piłkarza.
Inside Bodø/Glimt: Dlaczego surowo zabronione jest mówienie o wynikach i strzelanie poza schematem
Główny trener Kjetil Knutsen opiera się na kolektywnym podejściu, w którym drużyna zawsze jest na pierwszym miejscu – filozofię tę wzmacniają sesje treningowe prowadzone przez byłego pilota myśliwskiego Norweskich Sił Powietrznych.
Przeczytaj: Przychody Barcelony z Ligi Mistrzów osiągają nowe szczyty
Przygoda Bodø/Glimt w tegorocznej Lidze Mistrzów przyciągnęła uwagę całego świata. W rzeczywistości zainteresowanie wzrosło na tyle, że nawet brazylijskie media zaczęły zagłębiać się w zasady historyczne osiągnięcia norweskiej drużyny.
W centrum stoi trener główny Kjetil Knutsen, który od czasu objęcia stanowiska w 2017 roku odmienił tożsamość klubu. Odszedł od strategii kontrataku na rzecz całkowitej kontroli. Jedną z jego najbardziej uderzających zasad jest jasna zasada: żadnych strzałów spoza pola bramkowego.
Myślenie pilotów myśliwskich i zbiorowe
Wszystko w Bodø/Glimt jest nastawione na społeczność i wzmacnianie psychiczne. Bjørn Mannsverk, były pilot myśliwski w Siłach Powietrznych, prowadzi trening mentalny, koncentrując się na dwóch głównych obszarach: utrzymaniu koncentracji przez cały mecz oraz radzeniu sobie z presją psychologiczną związaną z piłką na najwyższym poziomie.
Globo Esporte rozmawiało z Thiago Martinsem, byłym brazylijskim piłkarzem, który obecnie pracuje jako napastnik w młodzieżowym dziale klubu. Daje unikalny wgląd w projekt.
Według Martinsa jedną z podstawowych zasad Knutsena jest unikanie codziennych dyskusji o wynikach – a nie o łąkach zwycięstw. Łączy się to z surowym zakazem rzutów z daleka. Trener wprowadził także jednolity system 4-3-3 na wszystkich poziomach wiekowych w klubie.
„Mentalność tutaj nie jest taka jak w Brazylii, gdzie najważniejsze jest wygranie meczu. Nawet zawodnicy na ławce rezerwowych są z pasją nastawieni do bycia częścią drużyny. Wspierają się nawzajem, grają dla drużyny. To są szczegóły, które trudno wyjaśnić. To nie stało się z dnia na dzień. Zajęło to wiele lat. Trener zaczął pracę w 2017 roku, a Bodø/Glimt nie miało pieniędzy na sprowadzenie zawodników,” wyjaśnił.
Kontrola nad spontanicznością
Martins wyjaśnia: „Jak sprawić, by przeciwnik się wycofał? Chodzi o kontrolę piłki. O tym, że zawsze mają przewagę w pokojach. Gracze potrzebowali dużo czasu, by to zrozumieć i uwierzyć. Dlatego nie strzelają z zewnątrz. Jest to zakazane. Gra opiera się na budowaniu przewagi liczebnej w określonych obszarach.” Ta przewaga jest uzyskiwana poprzez dogłębną analizę przeciwników.
„Zawsze gramy 4-3-3 i pracujemy tak, by na przykład lewy obrońca, lewy skrzydłowy i lewy biegacz wewnątrz mogli łączyć się przeciwko dwóm przeciwnikom przez większość czasu. A gdy gra jest trzy na trzy, Patrick Berg, środkowy pomocnik, wchodzi z wsparciem. Jeśli przeciwnik gra z pięcioma obrońcami, przeciwne skrzydło przesuwa się na bok. A gdy dośrodkowujemy, zawsze tworzymy przewagę w polu karnym,” wyjaśnił.
Pomimo jednego z najmniejszych budżetów w Lidze Mistrzów, Bodø/Glimt wykazało się cierpliwością i wiarygodnością, by w pełni zainwestować w długoterminową wizję Knutsena. Efektem jest niezwykły sukces dla klubu z małego miasteczka niedaleko koła podbiegunowego.
Przeczytaj: Val Kilmer zostanie odtworzony za pomocą AI do filmu, w którym został obsadzony przed śmiercią














