Najlepszy strzelec Brahim Diaz „odkłada ultimatum” do Realu Madryt po zwolnieniu Xabiego Alonso

0

W święta Bożego Narodzenia pojawiła się wiadomość, że Brahim Díaz nie jest zadowolony z menedżera Xabi Alonso i wysłał do zarządu Realu Madryt to, co określano jako ważne ultimatum.

Brahim, który nie radzi sobie najlepiej w Realu Madryt, pomaga wygrać na poziomie krajowym, po tym jak jego Maroko dotarło już do finału Pucharu Narodów Afryki.

Co teraz, gdy Xabi Alonso został zwolniony?

Przeczytaj: Jason Wilcox, który powinien zostać zwolniony, odpuścił Ole Gunnara Solskjaera, by zaspokoić swoje ego (i Bruno Fernandesa)

Mistrzostwa stały się pokazem, którego chciał! – Kluby ze wszystkich lig głównych uważnie obserwują Maroko, które znów jest silne. – Nowy menedżer Realu Madryt do lata Alvaro Arbeloa jest uważany za zagorzałego kibica Brahima Diaza, który wraca z Afryki z medalem i, miejmy nadzieję, nową przyszłością w hiszpańskiej stolicy.

Maroko przebiło się do finału Pucharu Narodów Afryki na własnym terenie, pokonując Nigerię w półfinale. Stało się to po wyjątkowo dramatycznym serii rzutów karnych. Po 120 minutach wynik był 0-0. Marokańczycy mieli przewagę w postaci niemal wszystkich ponad 50 000 widzów w Rabacie, którzy im kibicowali, a ta przewaga okazała się bardzo przydatna.

Po tym, jak obie drużyny zdobyły bramki przy pierwszych próbach, Hamza Igamane i Samuel Chukwueze nie trafili swoich rzutów karnych. Maroko zdobyło bramkę w kolejnych dwóch przyłożeniach, zanim Olawoyin Bruno nie trafił. Wtedy wysunął się do przodu Youssef En-Nesyri. – I włóż piłkę do bramki.

Maroko zmierzy się z Senegalem w finale w niedzielę. Senegal wygrał półfinał z Egiptem.

Genialny dla swojego kraju, na ławce rezerwowych Realu Madryt

Pomimo jakości i wpływu za każdym razem, gdy wchodzi na boisko, Brahim Diaz uważa, że jego rola w drużynie jest wyraźnie niewystarczająca.

Przeczytaj: „Sądowa decyzja” zarządu United powstrzymała Solskjaera przed wykluczeniem

Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny. Przy mniejszej liczbie czasu gry niż w zeszłym sezonie i planowanym przedłużeniu kontraktu, Brahim zdecydował się zawiesić wszelkie rozmowy, dopóki jego sytuacja sportowa się znacząco nie zmieni.

Rola drugoplanowa, która wyczerpuje Brahima w Realu Madryt
Porównanie z poprzednim sezonem jest nieuniknione. Z Carlo Ancelottim na ławce Brahim nie był stałym zawodnikiem, ale był stałym atutem. W tym czasie w zeszłym sezonie atakujący miał już ponad 800 minut na boisku we wszystkich rozgrywkach i aktywnie uczestniczył w rotacji, zwłaszcza w wyrównanych meczach lub jako zawodnik, który potrafił odwrócić losy gry.

Pod przywództwem Xabiego Alonso rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Brahim ledwo przekracza 500 minut gry, co wyraźnie odzwierciedla jego niemal stały status rezerwowego. Nie jest częścią pierwotnych planów, rzadko jest pierwszym wyborem z ławki, a jego znacząca rola ogranicza się do okazjonalnych występów, często gdy mecz został już rozstrzygnięty.

Ta sytuacja ma znaczący wpływ psychologiczny na piłkarza. Brahim uważa, że jego występy podczas gry uzasadniają więcej okazji, ale uważa, że kontekst nie pozwala mu rywalizować na równi z innymi ofensywnymi kolegami. Brak ciągłości hamuje jego postępy i bezpośrednio wpływa na jego poczucie własnej wartości.

Puchar Narodów Afryki umacnia jego stanowisko i obnaża sprzeczność
Choć jego rola w Realu Madryt jest marginalna, Brahim staje się jedną z czołowych postaci Pucharu Narodów Afryki. W Maroku stał się liderem ofensywy, biorąc odpowiedzialność i pojawiając się w kluczowych momentach. – Jest najlepszym strzelcem mistrzostw z 5. golem w 6 meczach.

Jego występ w turnieju kontynentalnym utwierdził go w przekonaniu, że problem nie leży w piłce nożnej. Brahim czuje się ważny, wspierany i ma wolność, by pokazać swój talent, zupełnie inaczej niż to, czego doświadcza codziennie w Valdebebas. Ta różnica emocji była kluczowa dla jego nastawienia do przyszłości.

Osoby wokół zawodnika uważają, że ten Puchar Narodów Afryki służy jako pokaz i bezpośredni przekaz dla klubu. Brahim pokazuje, że dzięki pewności siebie i czasu gry może być decydujący na najwyższym poziomie. Sprzeczność między jego rolą w Maroku a sytuacją w Realu Madryt staje się coraz bardziej oczywista.

Ultimatum dla klubu i coraz bardziej niepewna przyszłość
Brahim jest związany kontraktem do 2027 roku, ale jego przedłużenie miało być priorytetem w nadchodzących miesiącach. Jednak sam gracz zdecydował się zakończyć wszelkie negocjacje. Nie jest gotów przedłużyć kontraktu, jeśli projekt sportowy nie zaoferuje mu znacznie bardziej istotnej roli.

Przekaz dla klubu jest jasny. Jeśli jego sytuacja nie zmieni się w drugiej połowie sezonu i pozostanie zawodnikiem defensywnym, Brahim nie przedłuży kontraktu i będzie naciskał na odejście na rynku letnim. To nie kwestia pieniędzy, lecz czysto sportowych i osobistych ambicji.

Real Madryt jest świadomy tej sytuacji. Wiedzą, że zmotywowany i konsekwentny Brahim to cenny atut, ale rozumieją też, że rywalizacja w ataku jest intensywna i nie każdy może być protagonistą. Ostateczna decyzja ukształtuje przyszłość zawodnika i może wywołać wewnętrzną debatę na temat zarządzania czasem gry i talentem.

Jasne jest jednak, że Brahim zrobił krok naprzód. Jego występy w Pucharze Narodów Afryki oraz stanowcza postawa zmieniły krajobraz. Decyzja należy teraz do Realu Madryt.

Dział medialny Realu Madryt szybko pogratulował swojej drużynie z ławki, zmagającej się reprezentacji

Brak postów do wyświetlenia