Narodziny nowej historii w polskich skokach

3
Kacper Tomasiak – chłopak, który wzleciał wyżej, niż ktokolwiek się spodziewał. (zdjęcie: ktoś, x)

Kacper Tomasiak – chłopak, który wzleciał wyżej, niż ktokolwiek się spodziewał.

W Predazzo wydarzyło się coś, co poruszyło serca polskich kibiców. Kacper Tomasiak, 19‑latek dopiero wchodzący do światowej elity, wywalczył srebrny medal olimpijski na normalnej skoczni podczas ZIO Mediolan–Cortina 2026. I zrobił to w stylu, który zapamiętamy na lata.

Przeczytaj: Polacy dominują w Sarajewie! Juniorzy wracają z workiem medali

Po pierwszej serii był tuż za podium, ale w finale pokazał odwagę, jakiej nie da się wytrenować. Poleciał 107 metrów — wyrównał rekord skoczni — i w jednej chwili stał się bohaterem całej Polski. To jego pierwsze podium w zawodach najwyższej rangi, a jednocześnie medal, który może otworzyć zupełnie nowy rozdział w historii naszych skoków.

Jeszcze kilka miesięcy temu marzył o punktach Pucharu Świata. Dziś stoi na olimpijskim podium, obok najlepszych skoczków globu. To nie jest zwykły sukces. To narodziny nowej nadziei.

Polskie skoki od lat czekały na zawodnika, który wniesie świeżość i nową energię. Tomasiak nie musi być „następcą Małysza” czy „kolejnym Stochem”. On już jest sobą – skoczkiem, który wchodzi do światowej czołówki z impetem i naturalnością, jakiej dawno nie widzieliśmy.

To dopiero początek, ale początek, który daje nadzieję na coś więcej niż jednorazowy błysk.

Przeczytaj: Barcelona wchodzi w nowy rozdział – zmiana władzy na Camp Nou

Brak postów do wyświetlenia