
Żaden koszt nie jest zbyt mały, by go wyciąć dla Jima Ratcliffe’a. Najbogatsi Brytyjczycy tną „niepotrzebne” koszty w Manchesterze United, a z drugiej strony podpisuje nowe projekty budowlane w klasie o wartości stu milionów funtów. Chaos z trenerami ostatniego roku kosztował United przerażającą sumę bez efektów. Ole Gunnar Solskjaer jako menedżer Manchesteru United to teraz tak naprawdę logiczna inwestycja finansowa.
Pozwalamy, by angielski cel prowadził analizę ekonomiczną: „Istnieje także ekonomiczny motyw, by spojrzeć w głąb siebie. United wydali 42 miliony funtów w nieco ponad rok na złe zatrudnienia. Zwolnienie Ten Haga i jego sztabu kosztowało 10,4 miliona funtów w październiku 2024 roku, a dwa miesiące później United zwolniło dyrektora ds. piłki Dana Ashwortha po zaledwie pięciu miesiącach na stanowisku, co kosztowało 4,1 miliona funtów.
PRZECZYTAJ: Wciąż potrzebuje „błogosławieństwa” Alexa Fergusona
„Zatrudnienie i zwolnienie Amorima ma kosztować prawie 27 milionów funtów, ponieważ United spłaciło jego kontrakt w Sportingu i teraz musi spłacić pozostałe 18 miesięcy kontraktu na Old Trafford. United nie stać na kolejne kosztowne zatrudnienie po tym, jak ich całkowite zadłużenie wzrosło do rekordowych £1.29 miliarda.”
Potem przychodzi do Solskjaera, Carricka i Fletchera.
„Solskjaer i inni klubowi legendy, którzy przeszli na stanowisko trenera, nie szukają pieniędzy; Chcą tylko pomóc klubowi. Ich miłość do United oznacza też, że będą bardziej skłonni współpracować z, a nie przeciwko takim liderom jak Wilcox czy dyrektor ds. rekrutacji Christopher Vivell.”
„Może się wydawać, że przywrócenie Solskjaera lub podjęcie szansy na Fletchera czy Carricka to powrót do czasów Eda Woodwarda i podważa całą pracę, jaką Ratcliffe wykonał w przekształcaniu struktury klubu, próbując zrównać się z innymi czołowymi zespołami Europy. Jednak szef INEOS i jego koledzy z United zbudowali strukturę, która prawdopodobnie odstraszy tylko najlepszych menedżerów. Mogą chcieć „najlepszego w klasie”, ale są dość niechętni, by za to zapłacić. Po dwóch latach pożerania duszy klubu, czas wrócić do korzeni” – mówią angielskie media.
Nawet Ratcliffe powinien być w stanie zrozumieć logikę tego wszystkiego.
Czytaj na F7: Kolejny klub Premier League wchodzi do wyścigu o podpisanie Stranda Larsena











