
Pedro Neto pod lupą UEFA po incydencie z chłopcem od podawania piłek.
Chelsea ma za sobą wieczór, który z pewnością chciałaby jak najszybciej zapomnieć. Porażka 2:5 z Paris Saint-Germain w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów nie tylko skomplikowała sytuację londyńczyków w kontekście awansu, ale również przyniosła niechciane kontrowersje.
Przeczytaj także: Trzy giganty Premier League walczą o cudownego zawodnika Bundesligi!
PSG za mocne, Chelsea w opałach
Choć „The Blues” momentami potrafili odpowiedzieć na ataki gospodarzy, to francuski zespół dominował przez większość spotkania. Pięć straconych bramek sprawia, że rewanż na Stamford Bridge zapowiada się jako misja z gatunku niemal niemożliwych.
Incydent w doliczonym czasie gry
Największe emocje pojawiły się jednak w końcówce meczu. Gdy Chelsea desperacko próbowała wznowić grę, doszło do sytuacji, która teraz może mieć poważne konsekwencje.
Według informacji BBC Sport, Pedro Neto popchnął chłopca od podawania piłek, próbując jak najszybciej odzyskać futbolówkę. Chłopiec upadł na ziemię, a choć sędzia nie zareagował w trakcie meczu, sprawą zajęła się UEFA.
Pedro Neto – dzban kolejki pic.twitter.com/JzbLvkdgOt
— Blaq (@Biedron_) March 11, 2026
UEFA wszczyna postępowanie
Europejska federacja otworzyła postępowanie dyscyplinarne wobec skrzydłowego Chelsea. W grę wchodzą różne sankcje:
- upomnienie,
- kara finansowa,
- zawieszenie.
Decyzja będzie zależeć od oceny incydentu oraz raportów delegatów i arbitrów.
Przeczytaj także: 54‑letni szkoleniowiec głównym kandydatem do zastąpienia Tudora w Tottenhamie
Neto przeprasza
Po meczu Pedro Neto przeprosił za swoje zachowanie i – jak donoszą media – przekazał chłopcu swoją koszulkę w geście skruchy. Klub nie wydał jeszcze oficjalnego oświadczenia, ale sytuacja z pewnością nie pomaga w trudnym momencie sezonu.
Co dalej z Chelsea?
Po wysokiej porażce w Paryżu londyńczycy stoją przed ogromnym wyzwaniem. Odrobienie trzybramkowej straty w rewanżu będzie wymagało perfekcyjnego występu i pełnej mobilizacji.












