Nowi właściciele Sheffield Wednesday rozpoczynają sezon z minus 15 punktami – przed pierwszym meczem!

0

Kryzys trwa w Sheffield od dawna. Środowa część miasta była świadkiem tego, jak dumny klub przeszedł od poważnych problemów finansowych do bankructwa. Eksperci finansowi przejęli finanse klubu, próbując go uratować i spłacić długi. Wybrali amerykańską firmę inwestycyjną Arise Capital Partners jako preferowanego nabywcę klubu, a konsorcjum jest blisko zakupu klubu. Mimo to akcja ratunkowa może zacząć się szczególnie powoli w nadchodzącym sezonie.

Bo według BBC Sheffield Wednesday rozpocznie sezon z minus 15 punktami, jeśli oferta firmy inwestycyjnej na klub się nie poprawi. Powodem jest to, że nie spełnia wymagań English Football League (EFL). Gdy klub zostaje sprzedany po bankructwie, osoby winne klubowi muszą otrzymać co najmniej 25 procent należności klubu, a oferta Arise Capital obecnie nie spełnia tego wymogu, jak podaje.

PRZECZYTAJ: Klub Premier League w kryzysie wraca z pełną siłą, by podpisać kontrakt z weteranem Liverpoolu Andym Robertsonem

Największym wierzycielem jest były właściciel klubu, Dejphon Chansiri. To około 60 milionów funtów, które Chansiri pożyczał klubowi przez lata i które klub będzie musiał spłacić.

BBC podaje, że oferta Arise Capital jest najlepsza, jaka została otrzymana, co zapewni finansową przyszłość klubu, ale jeśli oferta nie zostanie podniesiona, nowi właściciele i tak będą musieli zacząć następny sezon z minus 15 punktami.

Na dole tabeli Championship z wynikiem -6 punktów, z dziewięcioma meczami do końca sezonu, nie ma wątpliwości, gdzie dumny, choć chwiejny klub zacznie w systemie dywizyjnym.

Czytaj o angielskich klubach: Casemiro wskazuje na własnego następcę – Manchester United gotowy na 80 milionów funtów

Na razie działalność Sheffield Wednesday będzie kontynuowana jak zwykle. Zawodnicy i trenerzy będą otrzymywali wynagrodzenie w czasie rozegrania meczów sezonu. We wtorek drużyna zdobyła co najmniej jeden punkt w remisie 1-1 z Watford. Nie było to wielkiej pociechy dla kibiców, ale wciąż nie było powodu do płaczu.

Brak postów do wyświetlenia