Odmówił ukarania dzikiej

0

Tottenhamu

W Lidze Mistrzów dla Tottenhamu jest tak ciężko, w Premier League to głównie płacz dla kibiców Tottenhamu. W sobotę pojawiła się kolejna szansa przeciwko Manchesterowi United, ale została ona nagle odebrana. Kapitan Tottenhamu wcześniej krytykował zarząd klubu za „tchórzliwie”. Na Old Trafford Cristian Romero był przeciwieństwem, ale bez głowy, gdy po pół godzinie gry otrzymał czerwoną kartkę. Po meczu Thomas Frank został zapytany bardzo bezpośrednio o stanowisko kapitana.

Mecz zakończył się zwycięstwem Manchesteru United 2-0, czwartym z rzędu Michaelem Carrickiem. Dla Tottenhamu dziesięciu przeciwko jedenastu zawodnikom przez godzinę oznaczało bezpieczną porażkę. To było dalekie od nowości dla kibiców Spurs, którzy zaczęli wstrzymywać oddech, gdy kapitan wychodzi z atakami.

PRZECZYTAJ: Real Madryt podjął decyzję dotyczącą Rodriego i jest ona przeciwieństwem tego, co wszyscy myślą

Bo w 152 meczach dla Tottenhamu Romero otrzymał łącznie sześć (!) czerwonych kartek. Frank został zapytany, czy żałuje, że Romero został kapitanem.

„Nie. Powiedział też, że przeprosił za całą sytuację i przeprosił kolegów z drużyny w szatni. Nie, jest jednym z najważniejszych zawodników i kiedy gra najlepiej, prowadzi drużynę. Jeśli spojrzysz, ile czerwonych kartek dostał, to nie dlatego, że przez całą karierę ich dostał tak dużo. Grasz z pasją i agresją, a to delikatna sztuka równowagi” – mówi Thomas Frank na stronie klubu.

Czytaj o angielskich klubach: Zakończone transfery klubów Premier League w oknie transferowym stycznia 2026

Nie jestem pewien, czy kibice Spurs, którzy przybyli do Manchesteru, podzielają entuzjazm wobec nadmiaru „pasji i agresji” ze strony swojego kapitana.

Brak postów do wyświetlenia