
Ratclliffe już na początku jako nowy trener United ogłosił, że teraz nie patrzy już wstecz na historię klubu, lecz skupiać się na nowoczesnym Manchesterze United. Gdy Sir Alex Ferguson został usunięty z listy płac jako ambasador, a dział rekrutacji z „starymi facetami” został zcięty, by zrobić miejsce dla technologii do znalezienia odpowiednich graczy na rynku, wszyscy rozumieli, że Man Utd zamierza zerwać więzi z „tym, jak robimy to w Man United”. To może być przepis na sukces w dłuższej perspektywie. Ale nie ma potrzeby przesadzać, usuwając się z „przeszłości”. Teraz okazało się, że Ole Gunnar Solskjaer jako trener byłby zbyt upokarzającym „krokiem wstecz” dla zarządu United.
„Wielu w najwyższej hierarchii Manchesteru United uważa, że zatrudnienie Ole Gunnara Solskjaera byłoby zbyt dużym krokiem wstecz” – zaczyna dziennikarz The Athletic, David Ornstein.
PRZECZYTAJ: Czysta parodia piłkarska w Realu Madryt!
Za duży krok wstecz. Nie chodzi o to, co jest najlepsze dla klubu, ale o to, co zostanie odebrane jako coś kompromitującego.
„Był już wcześniej menedżerem, a ponowne wprowadzenie go na stanowisko tymczasowego mogło kolidować z niektórymi, w tym z samym Ole. Na podstawie rozmów, które prowadziłem, Ole postrzega ten projekt jako dłuższy projekt, w którym chciałby uczestniczyć. To wieloletnia przebudowa, w przeciwieństwie do Michaela Carricka, który nie miał nic przeciwko pobyciu w klubie przez cztery miesiące,” mówi Ornstein.
Czytaj na F7: Wkrótce tylko Ronaldo będzie mógł uratować Manchester United
Potem zobaczymy w sobotę: Manchester United – Manchester City












