
To wynik, który wstrząsnął hiszpańskim futbolem. Real Madryt, jeszcze niedawno walczący o Superpuchar Hiszpanii, w swoim pierwszym meczu pod wodzą Álvaro Arbeloi sensacyjnie odpadł z Pucharu Króla. „Królewscy” przegrali na wyjeździe 2:3 z Albacete – drużyną zajmującą dopiero 17. miejsce w tabeli Segunda División.
Spotkanie rozpoczęło się od odważnej gry gospodarzy, którzy nie zamierzali chować się za podwójną gardą. Albacete jako pierwsze trafiło do siatki, wykorzystując błędy w defensywie Realu. Madrytczycy zdołali odpowiedzieć, ale ich gra daleka była od pewności, jakiej oczekują kibice.
W drugiej połowie emocje sięgnęły zenitu. Najpierw Albacete ponownie objęło prowadzenie, później Real wyrównał, dając nadzieję na uniknięcie kompromitacji. Jednak to gospodarze mieli ostatnie słowo.
Przeczytaj: Crystal Palace wycenia Marca Guehiego
W 94. minucie Albacete przeprowadziło akcję, która przeszła do historii klubu – decydujący gol na 3:2 sprawił, że stadion eksplodował z radości, a Real Madryt został wyrzucony z rozgrywek już na etapie 1/8 finału.
Dla Álvaro Arbeloi był to pierwszy mecz w roli trenera Realu Madryt po niespodziewanym zwolnieniu Xabiego Alonso. Debiut, który miał być nowym otwarciem, zamienił się w dramatyczny początek jego pracy.
Choć trudno obwiniać szkoleniowca za wszystkie problemy drużyny, faktem jest, że Real zaprezentował się słabo, chaotycznie i bez energii. Albacete – zespół walczący o utrzymanie w Segunda – wykorzystało to perfekcyjnie.
¡𝐓𝐄 𝐐𝐔𝐈𝐄𝐑𝐎, 𝐀𝐋𝐁𝐀! pic.twitter.com/mJTmSAsPQd
— Albacete Balompié 🤍 (@AlbaceteBPSAD) January 14, 2026
Odpadnięcie Realu Madryt z drużyną z 17. miejsca drugiej ligi to wynik, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Dla Albacete to historyczny triumf, dla Realu – bolesny sygnał, że problemy nie skończyły się wraz ze zmianą trenera.
Przeczytaj: „Haniebny Madryt” – media miażdżą Real po kompromitacji w Pucharze Króla













