
Orlen Cup w Łodzi ponownie przyciągnął czołówkę polskiej i europejskiej lekkoatletyki, a kibice nie mogli narzekać na brak emocji. Największe brawa zgarnęli Jakub Szymański, Pia Skrzyszowska i Oliwer Wdowik, którzy zdominowali swoje konkurencje sprinterskie.
W biegu na 60 metrów przez płotki Szymański potwierdził świetną formę. Po wygranej w eliminacjach, w finale pobiegł jeszcze szybciej – 7,51 sekundy dało mu pewne zwycięstwo nad Kendrym Menendezem i Damianem Czykierem. W rywalizacji kobiet błysnęła Słowenka Nika Glojnarić, ustanawiając rekord życiowy (8,03), tuż przed Alicją Sielską, która zanotowała najlepszy wynik w sezonie.
W sprintach po płaskim również nie zabrakło polskich sukcesów. Pia Skrzyszowska była klasą samą dla siebie – wygrała eliminacje, a w finale potwierdziła dominację czasem 7,18 sekundy. Wśród mężczyzn triumfował Oliwer Wdowik, który pobił rekord życiowy (6,59), wyprzedzając rywali z Jamajki i Litwy.
Przeczytaj: Błyskawica z Raszyna! Świątek w ćwierćfinale Australian Open
W konkurencjach technicznych także działo się sporo. W skoku o tyczce najlepszy okazał się Grek Emmanouil Karalis, który popisał się próbą na 5,93 metra. Piotr Lisek zakończył zmagania na trzecim miejscu. W skoku wzwyż triumfowała Angelina Topic, pokonując 1,98 metra i zostawiając rywalki daleko w tyle. W pchnięciu kulą zwyciężył Nigeryjczyk Chukwuebuka Enekwechi z wynikiem 20,82 metra.
Szymański i Karalis liderami list światowych po Orlen Cup Łódź! 🌍🔥
— O Bieganiu (@obieganiu) January 26, 2026
Świetna forma Polaków:
Pia Skrzyszowska (7.18), Oliwer Wdowik (6.59) z minimami na HMŚ Toruń 2026! Jakub Szymański najszybszy na świecie (7.51).
Szczegóły: https://t.co/1fRlZ1kWpM
Foto: PAP/Marian Zubrzycki pic.twitter.com/vTKfCevq4p
Łódzki mityng po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najważniejszych punktów halowego sezonu – szybkie biegi, mocne skoki i świetna atmosfera stworzyły widowisko, które zapowiada emocjonującą zimę w polskiej lekkoatletyce.
Przeczytaj: Saudi Pro League chce Salaha. Liverpool może stracić swoją gwiazdę














