Polak błyszczy w nowym klubie. Gol już po 16 minutach!

5
Debiut marzenie! Benedyczak z golem, a chwilę później… trafia rodak. (zdjęcie: Simone Lorini, x)

Adrian Benedyczak nie mógł wymarzyć sobie lepszego startu w nowym klubie. Polski napastnik, wypożyczony zimą z Parmy do Kasımpaşy, już w swoim debiucie wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik spotkania z Gaziantepsporem. Co więcej — chwilę później odpowiedział mu… inny Polak.

25‑latek zdecydował się na zmianę otoczenia, by odzyskać regularną grę. W Turcji od razu dostał szansę od Emre Belözoğlu i wybiegł w podstawowym składzie. Już w 16. minucie pokazał, że była to decyzja słuszna — wykorzystał fatalny błąd defensywy gospodarzy i pewnym strzałem dał prowadzenie Kasımpaşy .

Przeczytaj: Nie ma otwartych drzwi w Manchesterze United dla Ronaldo

To wejście smakuje tym bardziej, że jego nowy klub nie zagwarantował sobie opcji wykupu. Każdy występ Benedyczaka to więc okazja, by udowodnić swoją wartość zarówno w Turcji, jak i w oczach Parmy.

Radość gości nie trwała długo. Zaledwie osiem minut później do wyrównania doprowadził Kacper Kozłowski, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i płaskim strzałem pokonał bramkarza Kasımpaşy . Dwóch Polaków, dwa gole — idealny scenariusz dla kibiców śledzących występy naszych zawodników za granicą.

Debiut Benedyczaka to sygnał, że w Turcji może odzyskać formę i pewność siebie. Jeśli utrzyma skuteczność, Kasımpaşa może stać się dla niego idealnym miejscem do odbudowy, a dla polskich kibiców — kolejnym powodem do śledzenia Süper Ligi.

Przeczytaj: Manchester City wywozi z Anfield komplet punktów

Brak postów do wyświetlenia