Polka dorzuca triumf deblowy do świetnego startu w singlu

5
Magda Linette udowadnia, że Australian Open 2026 może być dla niej jednym z najbardziej pamiętnych turniejów w karierze. (zdjęcie: Z kortu - informacje tenisowe, x)

Magda Linette udowadnia, że Australian Open 2026 może być dla niej jednym z najbardziej pamiętnych turniejów w karierze. Po efektownym zwycięstwie nad Emmą Navarro w pierwszej rundzie singla, Polka dołożyła kolejny sukces – tym razem w deblu, gdzie wraz z doświadczoną Japonką Shuko Aoyamą pokonały duet Alexandra Eala / Luisa Stefani Martins.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia rywalek, które szybko narzuciły agresywny rytm i odskoczyły na 4:0. Linette i Aoyama potrzebowały czasu, by złapać właściwy rytm, ale gdy już to zrobiły – zaczęły odrabiać straty z imponującą determinacją.

W dziewiątym gemie obroniły aż cztery piłki setowe, pokazując stalowe nerwy. Chwilę później doprowadziły do wyrównania 5:5, a o losach partii zadecydował tie-break. W nim Polka i Japonka wykazały się większą konsekwencją i odwróciły losy seta na swoją korzyść.

Przeczytaj: Błyskawiczny awans! Klimovicova w drugiej rundzie po kreczu rywalki

Eala i Martins nie zamierzały składać broni. W drugiej odsłonie postawiły na cierpliwość i pewność przy własnym serwisie. Przełamanie w czwartym gemie dało im przewagę, którą powiększyły przy stanie 5:2. Set zakończył się ich pewnym zwycięstwem, a mecz wkroczył w decydującą fazę.

Trzeci set to już pokaz siły polsko-japońskiego duetu. Dwa szybkie przełamania i prowadzenie 4:0 ustawiły przebieg rywalizacji. Choć przeciwniczki zdołały zmniejszyć straty, końcówka należała do Linette i Aoyamy. Przy stanie 5:3 wypracowały trzy piłki meczowe i wykorzystały drugą z nich, pieczętując zasłużony triumf.

Tenisistka z Poznania imponuje nie tylko wynikami, ale i mentalnością. Gra pewnie, dojrzale i z widoczną radością. Dzięki zwycięstwu w deblu pozostaje w grze na dwóch frontach, a jej australijska przygoda nabiera coraz bardziej ekscytującego tempa.

Przeczytaj: Arsenal rusza po Ardę Gülera! Transferowa bomba na horyzoncie

Brak postów do wyświetlenia