Polska maskotka skradła show na zimowych igrzyskach

0
Świat oszalał na punkcie polskiej maskotki. (zdjęcie: tomasz.golonko, x)

Na trwających we Włoszech zimowych igrzyskach olimpijskich nie brakuje sportowych emocji, ale jednym z najbardziej nieoczekiwanych bohaterów imprezy okazał się… pluszowy pieróg. „Pieroguszka”, bo tak nazwano maskotkę, stała się nieoficjalnym symbolem polskiej reprezentacji w łyżwiarstwie figurowym i błyskawicznie podbiła serca kibiców.

Od warsztatów w Katowicach do światowej sławy

Maskotka powstała w katowickiej „Honolulu Social Cooperative” – spółdzielni socjalnej prowadzącej warsztaty rękodzielnicze dla osób z niepełnosprawnościami. Organizacja, która działa od ponad dekady, pierwotnie prowadziła restaurację. Pandemia zmusiła ją jednak do poszukiwania nowych form działalności. Tak narodziła się Pieroguszka – miękka, uśmiechnięta poduszka w kształcie pieroga.

Jak przyznaje szef spółdzielni, Przemysław Sołtysik, nikt nie spodziewał się, że pluszak trafi na igrzyska. „Dowiedzieliśmy się o tym dopiero z internetu. A potem zadzwonił związek łyżwiarski i zamówił kolejne sztuki. Teraz wysyłamy je do Mediolanu i ledwo nadążamy z produkcją” – mówi.

Maskotka, która podbiła internet

Pieroguszka została zabrana do Włoch przez jednego z członków polskiej kadry. Gdy tylko pojawiła się na zdjęciach z treningów i zawodów, natychmiast zaczęła krążyć po mediach społecznościowych. Kibice, dziennikarze i sportowcy komentowali jej obecność, a sympatyczny pieróg stał się nieformalnym talizmanem drużyny.

Co więcej, maskotka przyciągnęła uwagę… Snoop Dogga. Amerykański raper, który z entuzjazmem uczestniczy w olimpijskich wydarzeniach, miał – według łyżwiarki Ekateriny Kurakovej – próbować zdobyć własną Pieroguszkę poprzez pośredników.

Kulinarna ambasadorka Polski

Popularność maskotki to kolejny przykład, jak polska kuchnia przebija się do międzynarodowej świadomości. Pierogi – w wersji ruskiej, z mięsem, z kapustą i grzybami czy na słodko z owocami – od lat są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej gastronomii.

To nie pierwszy raz, gdy polski sportowiec promuje rodzime smaki. W ubiegłym roku Iga Świątek wywołała poruszenie, gdy zdradziła, że jej ulubionym posiłkiem po meczu jest makaron z truskawkami i jogurtem – klasyk polskich letnich stołów.

Przeczytaj także: Co dalej z Lewandowskim? Hiszpańskie media ujawniają możliwe scenariusze

Pieroguszka – więcej niż maskotka

Historia pluszowego pieroga to nie tylko sympatyczna anegdota z igrzysk. To także opowieść o kreatywności, przedsiębiorczości i sile inicjatyw społecznych. Dzięki jednemu zdjęciu z włoskiej areny, praca osób zagrożonych wykluczeniem społecznym zyskała międzynarodowy rozgłos, a ich produkt stał się symbolem radości i wsparcia dla polskich sportowców.

Wygląda na to, że Pieroguszka ma przed sobą długą karierę – nie tylko jako olimpijska gwiazda, lecz także jako ambasador polskiej kultury i solidarności.

Przeczytaj także: Dramat mistrzyni! Tak wygląda kontuzja, która zakończyła olimpijskie marzenia

Brak postów do wyświetlenia