
W połowie stycznia Real Madryt zdecydował się zwolnić Xabiego Alonso. Gigant La Ligi wygrał walkę o sukces Bayernu Leverkusen, trener, Alonso był bardzo poszukiwany przez Liverpool, Bayern Monachium i kilka innych największych klubów świata. Mówi się, że rezygnacja nastąpiła „za wzajemną porozumieniem”, jak pięknie ją nazywa, ale Alonso nigdy by nie zrezygnował, gdyby miał pełne zaufanie sztabu Realu. Mówi się, że kilku gwiazd Realu Madryt wystąpiło w grupie przeciwko trenerowi, ale oczekiwane wyniki nie przyniosły efektów. Teraz znów pojawia się „bunt” przeciwko trenerowi, co powinno powiedzieć więcej o grupie zawodników niż o trenerach Realu.
Alvaro Arbeloa został szybko przesunął z drugiego zespołu, by poprowadzić Viniciusa Jr. Mbappé, Bellinghama i innych gwiazd świata do lepszego finiszu sezonu niż na trasie Alonso. Taki był plan, gdy Alonso został opuszczony z klubu zaledwie w połowie swojego debiutanckiego sezonu.
PRZECZYTAJ: Andreas Schelderup przekonał Barcelonę!
To miało zasadniczo część oczekiwanego efektu. Według The Athletic atmosfera w szatni się poprawiła, szczególnie Vinicius Junior mógł podnieść swój poziom. Potem sytuacja się odwróciła. W ciągu ostatniego miesiąca strzała wskazywała w złym kierunku, donosą angielskie media.
Nie ma informacji, którzy zawodnicy są zaangażowani, ale Alvaro Arbeloa ma dalekie od pełnego wsparcia całej drużyny. Arbeloa przegrał cztery z pierwszych 12 meczów jako trener hiszpańskiego giganta i wygrał resztę. Dwie porażki w ostatnich dwóch meczach La Liga z Osasuną i Getafe pokazują, że w największym klubie świata wiele nie idzie dobrze.
Pytanie brzmi, czy zarząd Realu Madryt musi teraz zdać sobie sprawę, że to ogromnie przepłacani zawodnicy mogą zachowywać się jak rozpuszczone dzieciaki, co jest największym problemem.
Czytaj dalej F7: Wymaga włoskich wielkich klubów kopiowania Bodø/Glimt












