
Bayern Monachium przez długi czas próbował przekonać gwiazdę środkowego obrońcy Davida Alaby do przedłużenia kontraktu w 2021 roku, ale Austriak został przekonany przez sztab Realu Madryt, że jego przyszłość jako wolnego agenta leży na San Bernabeu z szalonymi tygodniowymi pensjami w wysokości 432 000 euro. Pięć lat później wszystko się skończyło, bez pozostawienia zawodnika czy klubu wielkiej sportowej nagrody.
33-letni Alaba zarobił na tym ogromnym wynagrodzeniu, ale dla Realu Madryt środkowy obrońca rozegrał zaledwie 126 meczów od 2021 roku. Różne poważne kontuzje pokrzyżowały sytuację Alaby.
PRZECZYTAJ: Real Madryt nie rezygnuje całkowicie z podpisywania kontraktu z Serge’em Gnabrym
W tym sezonie Alaba z jego gigantyczną pensją, ustępującą tylko Mbappé i Viniciusowi Jr. w hierarchii płac, rozegrała słabe dziesięć meczów. Według Fabrizio Romano, zarząd Realu Madryt, co nie dziwi, ogłosił, że nie przedłuża kontraktu Alaby, który wygasa latem.
Czytaj dalej F7: Plan Pepa Guardioli to nie jest dobra wiadomość dla debiutanta Manchesteru City, Sverre Nypana
Sam Alaba podobno chciał kontynuować, ale teraz musi przekonać nowy klub, że jego ciało poradzi sobie z ostatnimi sezonami.












