
W czwartek wieczorem w Madrycie było naprawdę gorąco. Atletico pokonało Barcelonę 4-0 w pierwszym półfinale Pucharu Króla, a Atletico Diego Simeone gestykulował w znajomym stylu, wskazując palcami na gwiazdy Barcelony. Robert Lewandowski był na boisku Barcelony przez około pięćdziesiąt minut, ale nie zdołał zdobyć gola dla swojego pracodawcy, Barcy. Teraz pojawiają się doniesienia o potencjalnie sensacyjnym transferze, w którym Lew będzie grał po drugiej stronie środka pola w przyszłym sezonie.
Lewandowski nadal daje dobre wyniki (114 goli w 176 meczach), świetnie radzi sobie w Barcelonie, ale ma wygasający kontrakt, a hiszpańskie media donoszą o prawdopodobnym odejściu.
PRZECZYTAJ: Legenda Tottenhamu wyłania się jako zaskakujący kandydat – powinny migać światła ostrzegawcze
W przeszłości pojawiały się doniesienia zarówno o Arabii Saudyjskiej, jak i MLS, gdzie Chicago Fire podobno podpisali kontrakt, a AC Milan również podpisał kontrakt, by pozyskać jednego z najostrzejszych napastników w historii. Według Mundo Deportivo , Atletico Madryt wskoczyło na ten wywód, sygnalizując „poważne” zainteresowanie podpisaniem kontraktu z Lewandoskim.
Atletico przetestowało tę koncepcję z Luisem Suarezem, gdy Barcelona wypchnęła maszynę do zdobywania bramek, bezpośrednio założył koszulkę Atletico i zdobył 21 bramek ligowych dla rywala z Barcelony w walce o tytuł La Liga. Teraz Lewandowski jest celem tego samego.
Czytaj na F7: Twisted Sister anuluje Tons of Rock 2026
Decyzja Lewandowskiego o kolejnym klubie ma zapadnąć w kwietniu, informują hiszpańskie media.












