
Reszta świata nie przejmuje się tak bardzo przesłaniem Wielkanocy (wyjście do chaty w górach) jak w Norwegii i znów zaczęła grać w piłkę nożną. – W sobotę prawdopodobnie rozstrzygnięto La ligę na sezon.
Wygląda na to, że menedżer Atlético Madryt, Diego Simeone, sięgnął po stare grzechy, zaczynając mecze z najmocniejszą kartą Alexandra Sorlotha na ławce. – Dopiero po 62 minutach norweski napastnik został wprowadzony do boiska.
Przeczytaj: Tylko jeden zawodnik Tottenhamu jest „bezpieczny”
Dziwna decyzja w mocno rotowanym Atletico Madryt, które grało bez pięciu kluczowych zawodników, a do tego odpoczywali Julian Alvarez i David Hancko. Hansi Flick również eksperymentował, ale być może nie z tak bystrym okiem w środowym starciu Ligi Mistrzów, gdzie Dani Olmo zajął dziewiąte miejsce przed Ferranem Torresem i Robertem Lewandowskim.
Golem po 87 minutach Robert Lewandowski zapewnił Barcelonie zwycięstwo 2-1 nad Atlético Madryt.
FC Barcelona ma siedem punktów przewagi nad Realem Madryt na szczycie La Ligi, mając do końca sezonu tylko osiem kolejek.
To jest sedno sprawy po sobotnim meczu, w którym Real Madryt zaskakująco przegrał 1-2 z ostatnią drużyną Mallorcą na Estadi Mallorca Son Moix, podczas gdy Barcelona później wygrała tym samym wynikiem w zaciętym starciu z Atlético Madryt.
Obie bramki dla Barcelony padły od zawodników, którzy nie mają kontraktu po zakończeniu sezonu. Robert Lewandowski jak dotąd nie był w stanie przedłużyć kontraktu, a Marcus Rashford, wypożyczony z Manchesteru United, uważa, podobnie jak reszta świata, że Barcelona nie skorzystała z opcji zakupu. – Opcja kupna wygasła 31 marca.
Polski weteran Robert Lewandowski wszedł z ławki i zdobył zwycięską bramkę dla Barcelony, która dominowała przez całą drugą połowę. Poza czerwoną kartką, mecz obejmował także dziesięć żółtych kartek oraz kilka długich przeglądów VAR.
Mecz w stolicy był pierwszym z trzech pomiędzy Barceloną a Atlético Madryt w ciągu zaledwie dziesięciu dni, ponieważ oba spotkania spotkają się także w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie odbędzie się w środę na Camp Nou.
PRZECZYTAJ: Piłkarze reprezentacji Włoch walczyli o premię – zaledwie kilka dni przed tym, jak bilet na Mistrzostwa Świata się zepsuł
Podobnie jak w trzech bezpośrednich spotkaniach sezonu w lidze i pucharze, w sobotni wieczór od pierwszego gwizdka było sporo impetu.
Antoine Griezmann i Fermin López grali na przeciwnych końcach boiska, a po 35 minutach Lamine Yamal trafił w zewnętrzną część słupka po swojej pierwszej niebezpiecznej akcji.
Jednak to syn trenera, Guiliano Simeone, otworzył piłkę, gdy po zaledwie 40 minutach wpakował ją do bramki, dając wynik 1-0 po długiej i precyzyjnej akcji byłego zawodnika Barcelony, Clementa Lengleta.
Zaledwie kilka minut później Marcus Rashford wyrównał wynik po dobrze wykonanej akcji z Dani Olmo, co oznaczało początek słabej części gospodarzy. – Trener Hansi Flick, który od czasu objęcia stanowiska w 2024 roku odnosi ogromny sukces, został wyróżniony za 300. gola w swojej erze. Jest w tym pewna ironia, że gole 300 i 301 padły od zawodników, którzy wkrótce opuszczą Camp Nou, jeśli nic się nie wydarzy.
Przed przerwą lewy obrońca Nicolás González otrzymał drugą żółtą kartkę – później zamienioną na bezpośrednią czerwoną – za zatrzymanie Yamala tuż przed polem karnym.
Zaraz po wznowieniu gry trener Atlético Madryt, Diego Simeone, wiwatował, gdy Gerard Martín otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za spóźnienie się w pojedynku.
Ale uśmiech stwardniał, gdy sędzia po przybyciu przy ekranie VAR zmienił decyzję na żółtą kartkę, a Barcelona nadal była w większości.
Barcelona dominowała zdecydowanie, ale ostatnia obrona gospodarzy, Juan Musso, radził sobie dobrze w sytuacjach, których twarda obrona nie potrafiła sama rozwiązać.
Po 87 minutach jednak Argentyńczyk musiał się poddać, gdy portugalski obrońca Barcelony João Cancelo wymusił dobitkę, która odbiła się od Lewandowskiego w ramię i wpadła do bramki.















