
Jeden z najlepszych zawodników Bodø/Glimt stał się głównym celem AS Roma na lato. Legenda menedżera Gian Piero Gasperini był pod wrażeniem zespołu i mówił o elegancji oraz współgraniu najlepszej norweskiej drużyny jako idealnej symfonii.
Bodø/Glimt przeszły od przyjemnej anegdoty do jednej z największych historii tego sezonu w Europie. Norweska drużyna dotarła do ośmiu finału Ligi Mistrzów z rozwojem wydarzeń, który zaskoczył nawet najbardziej optymistycznych zawodników.
Po pierwsze, zrobili wrażenie w fazie grupowej, pokonując czołowe zespoły, takie jak Manchester City i Atletico Madryt. Następnie udowodnili, że ich sukces nie był przypadkowy, eliminując Inter Mediolan w bezbłędnym podwójnym starciu, zarówno w Norwegii, jak i we Włoszech.
Przeczytaj: Jesse Lingard gotowy na ponowne spotkanie z byłym kolegą z Manchesteru United w nowym klubie
Solidny projekt, który stawia wyzwanie elicie
Rozwój Bodø/Glimt nie jest wynikiem pojedynczego szczęścia. W ostatnich latach dominują w norweskiej piłce nożnej z wyraźną tożsamością: dużą presją, szybką restrukturyzacją i niezwykłą śmiałością jak na kluby o ich rozmiarze finansowej.
W tegorocznej Lidze Mistrzów przesunęli tę filozofię do granic możliwości. Na własnym stadionie, gdzie klimat i intensywność odgrywają rolę, mają ustalony rytm i osobowość. Jednak ich niezwykłe występy na wyjeździe były naprawdę wyjątkowe. Pokonanie Interu we Włoszech to dowód na dojrzałość rywalizacji i pewność siebie, co jest nietypowe dla drużyny bez ostatniej tradycji w play-offach turnieju.
Klucz tkwi w ich zbiorowej sile. Nie chodzi o zaufanie jednej postaci, lecz o dobrze funkcjonującą strukturę zbiorową, z jasnymi automatykami i graczami rozumiejącymi swoje role. Mimo to w takich sytuacjach zawsze pojawiają się indywidualne nazwiska.
Jens Petter Hauge, na nowo odkryty talent
Jednym z głównych bohaterów tego sezonu jest Jens Petter Hauge. 26-letni norweski skrzydłowy wrócił do swojej najlepszej formy w domu po niezadowalających występach w Milanie i Eintrachcie Frankfurt.
Przeczytaj: Sørloth traci swojego superpartnera
Hauge nigdy do końca nie osiedlił się we Włoszech i Niemczech. Oczekiwania były wysokie po jego pierwszym przełomie, ale brak ciągłości i wewnętrzna rywalizacja utrudniały jego postępy. Po powrocie do Bodø/Glimt odzyskał pewność siebie, przywództwo i stabilność.
Hauge to elektryzujący zawodnik, z dobrymi umiejętnościami dryblingu i umiejętnością atakowania przestrzeni. Może grać na obu skrzydłach, choć czuje się najpewniej, zaczynając od lewej strony, by szukać diagonalnych biegów na boisko. W tym sezonie Ligi Mistrzów był kluczowy w kluczowych momentach, zdobywając bramki, asysty i nieustannie uczestnicząc w presji związanej z utratą piłki.
Jego występy nie tylko wzmocniły drużynę, ale także odnowiły zainteresowanie nim na rynku międzynarodowym.
Scena europejska ponownie zwróciła uwagę dużych klubów. Roma już zapytała o jego sytuację i poważnie rozważa próbę podpisania go, gdy otworzy się letnie okno transferowe.
Włoski klub chce wzmocnić swoje skrzydła pionowymi profilami i doświadczeniem międzynarodowym. Hauge, dzięki swojej obecnej dojrzałości i doświadczeniom wyciągniętym z poprzednich pobytów za granicą, stanowi atrakcyjną i stosunkowo dostępną alternatywę w porównaniu z innymi nazwami na rynku.
Dla Bodø/Glimt będzie coraz trudniej utrzymać gwiazdy, jeśli będą kontynuować rozwój w Europie. Klub zdaje sobie sprawę, że sukcesy sportowe mnożą zainteresowanie zewnętrzne.
Na razie uwaga skupiona jest na Lidze Mistrzów. Ale lato zapowiada ruchy na rynku transferowym. Jens Petter Hauge ponownie odnalazł swoje znaczenie, a Europa obserwuje go na nowo.













