
I tak było po wszystkim. Mo Salah we wtorek powiedział kibicom Liverpoolu, że opuści Anfield po zakończeniu sezonu. W zeszłym sezonie największa gwiazda Liverpoolu została najlepszym strzelcem i mistrzem Premier League, obecna sezon charakteryzowała się sytuacją na ławce, słownymi potyczkami z Arne Slotem, powrotem na arenę meczową, ale 5 goli i 6 asyst w 22 meczach Premier League to nie to, za co Liverpool płaci 400 000 funtów tygodniowo. Teraz, gdy Salah jest potwierdzony w drodze z Anfield, dokąd dalej prowadzi ta podróż? Hiszpańska gazeta podkreśla ciekawą sytuację dla wszystkich fanów Alexandra Sørlotha.
The Independent uważa, że najprawdopodobniej Salah wybierze piłkę saudyjską, by zarobić na naprawdę dużych pieniądzach („pojawić się”). Opcje to także MLS i San Diego FC, natomiast ze strony włoskiej strony pojawiają się doniesienia o dużym zainteresowaniu ze strony Juventusu, AC Milan i Interu Milans, by sprowadzić gwiazdę z powrotem do Serie A, bez możliwości pokrycia pensji Salaha.
PRZECZYTAJ: Manchester United poprawia największy błąd Amorima
Dla nas będzie to szczególnie interesujące, gdy do drużyny sprowadzi się Atletico Madryt. Według hiszpańskiego AS, madrycki klub jest istotny, jeśli Salah wybierze La Ligę. We wtorek potwierdzono, że jeden z najlepiej opłacanych zawodników klubu, Antoine Griezmann, opuszcza klub rok wcześniej, gdzie podpisano kontrakt z Orlando City (od lipca).
Alexander Sørloth traci więc swojego superpartnera, ale z królem asyst Salahem (122 asysty w 435 meczach Liverpoolu) na prawym skrzydle w Atletico, może to być nowy superduet.
Wolno śnić.
Czytaj na F7: „Kompletna głupota” – Ipswich Town z „PR-owym samobójstwem” po wizycie Nigela Farage’a












