
Scott McTominay otworzył się na temat swojego odejścia z Manchesteru United i ujawnił, co jego zdaniem było największym błędem w jego czasie na Old Trafford.
McTominay przeszedł przez młodzieżową akademię United, zanim trafił do pierwszej drużyny, w której wystąpił w 255 meczach.
Przeczytaj: Manchester United sprawdza, czy możliwe jest sprowadzenie Davida de Gei
Latem 2023 roku zakończył swoją długoterminową współpracę z klubem, podpisując kontrakt z Napoli w ramach transferu o wartości 25,6 miliona funtów. W Napoli McTominay błyszczał i został uhonorowany „najwyższym zaszczytem” po swoich dobrych występach w Serie A.
Zanim Napoli wznowi rozgrywki, 28-letni reprezentant Szkocji spotkał się z The Athletic, aby porozmawiać o swoim odejściu z United.
Twierdził, że został „źle zprofilowany” w United i zasugerował, że nigdy nie zagra przed Paulem Pogbą, który w tamtym czasie działał jako tradycyjna ósemka.
Zastosowano do niewłaściwej pozycji
Zamiast grać na swojej naturalnej pozycji, McTominay często ustawiał się jako szóstka lub nawet środkowy obrońca – co nie odpowiadało jego mocnym stronom.
„Kiedy przyszedłem do pierwszej drużyny, byłem dość źle poinformowany, jeśli chodzi o to, gdzie gram” – wyjaśnił. „To nie była wina trenerów. Moją mocną stroną zawsze było wchodzenie w pole karne, strzelanie goli i stwarzanie tam zagrożenia. Byłem jednak używany jako szóstka lub środkowy obrońca, a to nigdy nie była moja gra.
Ale kiedy grasz dla Manchesteru United i masz 20 lat, nie możesz zapukać do drzwi menedżera i powiedzieć, że spodziewasz się, że będziesz grał jak ósemka przed Paulem Pogbą. To nierealne. Musisz znać swoje miejsce i robić to, o co cię poproszą. W ostatnich kilku sezonach zacząłem częściej wchodzić w pole karne i strzelać więcej bramek, a ostatni rok był moim najlepszym sezonem.
Duża konkurencja
Nie tylko Pogba stanął na drodze McTominaya, ale także późniejsze transfery United, takie jak Christian Eriksen i Casemiro.
„Zawsze podpisywali kontrakt z kimś, kto niekoniecznie był tym, czego ludzie oczekiwali” – dodał. „Schemat w końcu stał się znany: McTominay powoli, ale pewnie odzyskiwał swoje miejsce, a w grudniu znów był integralną częścią zespołu”.
„Moja mentalność była taka, że zawsze byłem gotowy, gotowy do wykorzystania okazji. Zawsze chciałem udowodnić swoją wartość, pokazać, że mogę zagrać w każdym meczu. Takie rzeczy mnie nie dotyczą. Możesz kontrolować tylko to, co robisz”.