Sean Dyche „główny kandydat” do wielkiego odwrócenia Premier League miesiąc po zwolnieniu

0

Sean Dyche jest „głównym kandydatem” na następcę Igora Tudora, jeśli Tottenham zdecyduje się go zwolnić na koniec sezonu.

Na początku tego tygodnia Dyche był uważany za nowego faworyta na następcę Tudora, który jest bliski zwolnienia po czwartej z rzędu porażce Tottenhamu we wtorek, przegranej 2:5 z Atletico Madryt.

Czytaj na F7: Barcelona na spotkaniach, by przemycić się do „kolejki podpisywania Haalanda”

Klub z północnego Londynu jest w kryzysie. Do rozegrania pozostało dziewięć meczów Premier League, a obecnie są tylko o jeden punkt nad strefą spadkową przed kluczowymi spotkaniami z Liverpoolem i Nottingham Forest w tym miesiącu.

Spurs potrzebują bezpiecznych rąk u steru, a według Sky Sports Sean Dyche jest postrzegany jako „silna opcja”, by uratować klub przed niewyobrażalnym losem.

Raport sugeruje, że były menedżer Burnley i Evertonu jest podziwiany „ze względu na swoje doświadczenie w Premier League, zarządzanie zespołami oraz umiejętność tworzenia trudnych do pokonania drużyn”.

Mówi się, że Dyche jest świadomy zainteresowania Tottenhamu, ale podobnie jak Tudor, będzie postrzegany jako swego rodzaju tymczasowy przystanek.

Osoby pracujące za kulisami Spurs „nie chcą zatrudniać nowego stałego menedżera i spróbują umówić się na kolejne tymczasowe stanowisko, jeśli Tudor odejdzie z klubu”

Dyche został zwolniony przez Nottingham Forest w lutym, co określa jako „dziwne”.

Mimo to Dyche jest pewny swoich szans na zdobycie kolejnej „najwyższej posady” w przyszłości po otrzymaniu kilku ofert od zainteresowanych klubów.

„Wiem, kim jestem. Mogłem teraz rozszerzyć swoje możliwości i robić to, co ty teraz robisz, i byłbym całkiem szczęśliwy” – powiedział Dyche w podcaście The Football Boardroom.

„Wiesz, zrobiłem swoje, więc jeśli zrobię więcej, super. Jeśli nie zrobię więcej, nie będę się nad tym rozpłakać. Nie zrobię tego, wiesz, ale zostaje ci ten czy inny moment.

„Dobrze, tak, nie obchodzi mnie to. Dałem z siebie wszystko, zawsze to robię. Więc nie mam z tym problemu. Więc jeśli zdecyduję się ustąpić, to będzie mój wybór. To nie dlatego, że nikt nie chce mnie zatrudnić.”

Dyche dodał: „Na pewno mogę, mam już oferty, więc to nie problem. Oferta na najwyższym poziomie, ale chodzi o to, że myślisz: 'Czy naprawdę tego potrzebuję? Czy chcę podjąć decyzję?’ Na razie nie.”

Przeczytaj: Sukces Bodø/Glimt jest znakomicie wyjaśniony przez 22-letniego Duńczyka

Brak postów do wyświetlenia