
Marcus Rashford dał trenerowi Anglii, Thomasowi Tuchelowi, do przemyślenia po tym, jak zaimponował trudnemu do przesunięcia niemieckiemu trenerowi.
Marcus Rashford zyskał na popularności Thomasa Tuchela po tym, jak zrobił duże wrażenie podczas treningów Anglii. Po wcześniejszej ostrej krytyce, postawa Tuchela wydaje się złagodniać po występie Rashforda przeciwko Urugwajowi, co potencjalnie zwiększa jego szanse na miejsce w wyjściowym składzie na Mistrzostwach Świata.
Przeczytaj: RB Lipsk buduje „mur” przed przybyciem Liverpoolu po Diomande
W październiku zeszłego roku Tuchel wydał ostre ostrzeżenie wobec wykluczonego z Manchesteru United Rashforda, kwestionując, czy spełni swój potencjał jako zawodnik światowej klasy. Tuchel powiedział: „Potencjał to niebezpieczne słowo w topowym sporcie, ponieważ trzeba regularnie osiągać swój osobisty rekord – jest to wymagane na tym poziomie i to jest dla niego wyzwanie. To nie kwestia talentu.”
Jednak Tuchel zdecydował się rozpocząć mecz z Rashfordem przeciwko Urugwajowi, po tym jak był pod wrażeniem jego zaangażowania i wysiłku na treningach.
„Byłem bardzo pod wrażeniem wczorajszego treningu. To był trening defensywny i był bardzo silny razem z Djedem Spence’em na boku. Wiedział, jak zacząć od nas presję. Ciężko pracował i myślę, że bardzo ciężko pracował. Po prostu nie osiąga celu, który może potrzebować, by mieć pełną pewność siebie. Jestem zadowolony z tego, jak się starał i był stałym zagrożeniem.”
Ostatnia bramka Rashforda dla Anglii padła przeciwko Serbii we wrześniu zeszłego roku.
Mimo to odzyskał teraz uznanie Tuchela, a Dominic Solanke jest również chwalony wraz z Jamesem Garnerem, którego wszechstronność – potrafi grać zarówno na prawej obronie, jak i w środku pola – może uczynić go późnym kandydatem do wyboru.
Trener Evertonu, David Moyes, jest wyraźnym zwolennikiem Garnera, a Tuchel wykazuje duże zainteresowanie tym zawodnikiem.
Trener Anglii szczególnie pochwalił Rashforda po meczu z Urugwajem
Reprezentacja Anglii przystępowała do meczu przeciwko Urugwajowi i traktowała go jak przesłuchanie, z przekonaniem, że indywidualne występy są ważniejsze niż ogólny wynik.
Tucel zaznaczył, że dostał dokładnie to, czego oczekiwał podczas meczu z Urugwajem i poprzednich treningów.
Oczekiwano, że zawodnicy zaczną zapraszać przed powrotem uznanych gwiazd do meczu z Japonią.
Tuchel powiedział: „Czekałem na ten mecz, powiem wam. Cieszyłem się, bo mieliśmy dobre szkolenia, a grupa była bardzo żywa. Dzisiaj zapytaliśmy grupę: czy oczekujemy, że wszystko będzie perfekcyjne? Tak, może tak, bo zawsze tak robimy. Ale jesteśmy na tyle sprytni, by zrozumieć, że grasz po raz pierwszy, możesz być zdenerwowany i masz mnóstwo informacji do przeswojenia w ciągu ostatnich kilku dni. Może to zająć trochę czasu, a przeciwnicy wiedzą, co robią. Grają w najlepszej formacji, więc po prostu nie przestawajcie, pozostawacie pozytywnymi nastawionymi – i tak właśnie zrobili. Bardzo lubiłem tę grupę. Nie mogłem się doczekać, by nimi poprowadzić. Byłem bardzo szczęśliwy, gdy to zrobiłem. Wydawało się, że wygraliśmy mecz, ale był dobry. To było miłe.”
Przeczytaj: Sean Dyche siedzi w pubie z przyjaciółmi w północnym Londynie i nie negocjuje z Tottenhamem















