
Kolejna sensacja w Pekinie! Mistrzyni Wimbledonu rozbita w 68 minut.
Turniej WTA 1000 w Pekinie dostarcza kolejnych ogromnych niespodzianek. Po wcześniejszych porażkach czołowych zawodniczek z rywalizacją pożegnała się również Linda Noskova. Triumfatorka tegorocznego Wimbledonu nie miała żadnych argumentów w starciu z Jekatieriną Aleksandrową i sensacyjnie odpadła już w 1/8 finału.
Noskova była faworytką. Na korcie wyglądało to zupełnie inaczej
Przed wtorkowym pojedynkiem wiele wskazywało na to, że to Czeszka będzie bliżej awansu. W dwóch wcześniejszych meczach w Pekinie straciła zaledwie osiem gemów i prezentowała bardzo wysoką formę.
Spotkanie z Aleksandrową szybko zweryfikowało jednak te przewidywania. Choć Noskova już na początku meczu wypracowała trzy okazje do przełamania, nie wykorzystała żadnej z nich. Od tego momentu inicjatywę całkowicie przejęła Rosjanka.
Dwa przełamania pozwoliły jej pewnie wygrać pierwszego seta 6:2 i ustawić spotkanie pod własne dyktando.
Przeczytaj także – Po porażce z Bośnią padły ważne słowa. Zieliński zwrócił się do PZPN
Drugi set był kopią pierwszego
Po zmianie stron sytuacja niemal idealnie się powtórzyła. Noskova ponownie nie wykorzystała swoich szans, a Aleksandrowa bezlitośnie wykorzystała słabszy moment rywalki.
Rosjanka jeszcze dwukrotnie przełamała serwis przeciwniczki i po zaledwie 68 minutach zakończyła mecz wynikiem 6:2, 6:2.
Co ciekawe, Aleksandrowa nie zachwycała skutecznością pierwszego podania. Trafiała nim jedynie w 48 procentach przypadków i popełniła aż sześć podwójnych błędów serwisowych. Zdołała jednak zrekompensować to sześcioma asami oraz bardzo skuteczną grą w wymianach.
🎾 🇷🇺 Ekaterina Alexandrova pulls off a convincing upset over 🇨🇿 No. 5 seed Linda Nosková to book her place in the China Open quarterfinals. https://t.co/KVfFOEIZrz
— Knowledge Ocean News (@marlin_wizard) October 6, 2026
Pekin pełen niespodzianek
Porażka Noskovej jest kolejną wielką sensacją chińskiego turnieju. Wcześniej z rywalizacją pożegnały się już czołowe tenisistki światowego rankingu, co całkowicie odmieniło układ turniejowej drabinki.
Dla Aleksandrowej zwycięstwo nad mistrzynią Wimbledonu jest jednym z najcenniejszych rezultatów ostatnich miesięcy. Rosjanka zameldowała się w ćwierćfinale, gdzie czeka ją starcie z rodaczką Mirrą Andriejewą.
Przeczytaj także – Świat oszalał po tym, co zrobiła Świątek. Tak piszą o Polce po horrorze w Pekinie
W Pekinie robi się coraz ciekawiej, a kolejne dni pokazują, że nawet największe gwiazdy nie mogą być pewne awansu do następnej rundy.














