
Crystal Palace może wkrótce przejść poważną rewolucję na ławce trenerskiej. Według doniesień TalkSport, klub z Selhurst Park rozważa zatrudnienie Franka Lamparda jako następcy Olivera Glasnera, który ma opuścić drużynę po zakończeniu sezonu.
To nazwisko jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się mało prawdopodobne, ale znakomita praca Lamparda w Coventry City zmieniła jego pozycję na rynku trenerskim.
47-letni szkoleniowiec objął Coventry City w 2024 roku i od tamtej pory odmienił oblicze zespołu. Jego bilans wygląda imponująco:
- 64 mecze
- 35 zwycięstw
- 12 remisów
- 17 porażek
Pod jego wodzą Coventry stało się jedną z najbardziej stabilnych i ofensywnie grających drużyn Championship. Obecnie klub prowadzi w tabeli z 58 punktami i jest jednym z głównych faworytów do awansu do Premier League.
Przeczytaj: Historyczny wyczyn Arbeloi. Real Madryt świętuje wyjątkowy
To właśnie ta metamorfoza sprawiła, że Lampard ponownie znalazł się na radarze klubów z najwyższej półki.
Choć Lampard jest jednym z głównych kandydatów, Crystal Palace nie złożyło jeszcze żadnej oficjalnej oferty. Największym problemem jest jego obecna sytuacja kontraktowa – umowa z Coventry obowiązuje aż do 2029 roku, a klub walczący o awans nie będzie skłonny oddać trenera bez walki.
Dla władz Palace to poważna przeszkoda, zwłaszcza że Lampard wydaje się kluczową postacią w długoterminowym projekcie Coventry.
Po nieudanych przygodach w Evertonie i Chelsea wielu ekspertów zastanawiało się, czy Lampard jeszcze odbuduje swoją reputację. Odpowiedź przyszła szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Jego praca w Coventry pokazuje, że potrafi budować drużynę, rozwijać zawodników i utrzymywać stabilną formę przez cały sezon.
🚨 𝐁𝐑𝐄𝐀𝐊𝐈𝐍𝐆: Coventry City manager Frank Lampard is seen as a strong contender to replace Oliver Glasner at Crystal Palace.
— PurelyFootball ℗ (@PurelyFootball) January 20, 2026
[@talkSPORT] pic.twitter.com/7IfnJIAkCb
Jeśli Crystal Palace zdecyduje się na ruch, może to być jedna z najciekawszych trenerskich historii nadchodzącego lata.
Przeczytaj: Trzy połówki bez gola – najgorsza seria od 2024 roku













