
Plany transferowe Barcelony muszą zostać porzucone i wznowione po decyzji La Liga, która ma katastrofalne konsekwencje dla klubu. Obecnie twierdzi się, że rejestracja Dani Olmo i Pau Victor została dokonana na podstawie fałszywych przesłanek.
Kryzys finansowy uderza w Barcelonę
Barca była pewna, że spełni wymagania Finansowego Fair Play (FFP) La Liga, co oznaczałoby, że mogłaby wykorzystać dochody ze sprzedaży zawodników na nowe transfery.
Przeczytaj: Daje kapitanowi Ødegaardowi posiłki, które wysyłają Arsenal na sam szczyt!
Liga hiszpańska odrzuciła jednak kluczową ofertę w wysokości 100 milionów euro dla pilotów VIP, która była potrzebna do zarejestrowania Olmo i Pau Victora w styczniu. Umowa nie została ujęta w najnowszych sprawozdaniach finansowych klubu.
La Liga masakruje zarządzanie finansami Barcelony
LaLiga opublikowała dziewięciopunktowe oświadczenie, w którym krytykuje zarówno klub, jak i audytora odpowiedzialnego za rachunki Barcelony.
Tym samym Barcelona wciąż przekracza limity FFP i stoi w obliczu ogromnej luki finansowej. La Liga twierdzi również, że Barca zarejestrowała Pau Victora i Daniego Olmo na niewłaściwych warunkach, co może prowadzić do dalszych kar.
Barcelona miała wielkie plany na okienko transferowe w nadziei, że dotrzyma kroku rywalom z Realu Madryt.
Kilku znanych bramkarzy, w tym Lionel Messi i Neymar, było związanych z klubem. Ale teraz wygląda na to, że te wymarzone transfery będą musiały zostać wstrzymane.
Czytaj dalej Angielskie kluby: Anthony Elanga bohaterem meczu z Manchesterem United – po 85 metrach solowy gol w 8 sekund: „Geniusz”
Marzenie Messiego legło w gruzach?
Barca miała nadzieję na powrót Messiego na otwarcie odnowionego Camp Nou. Argentyńczyk, który obecnie gra w Interze Miami, opuścił klub ze łzami w oczach w 2021 roku, gdy okazało się, że Barcelony nie stać na przedłużenie jego kontraktu.
Teraz ewentualny powrót 37-latka jest zagrożony przez ostatni kryzys gospodarczy. Cała letnia strategia Barcelony musi zostać pilnie przeanalizowana – na kilka tygodni przed otwarciem okienka transferowego.
Klubowi nie są obce wyzwania finansowe i w ostatnich sezonach ma imponująco zrównoważone budżety. Dobrze przyjęli rynek wolnych agentów i zabezpieczyli Jonathana Taha z Bayeru Leverkusen na zasadzie wolnego transferu.
Ale teraz prawdopodobnie będą musieli skupić się na tanich rozwiązaniach – i anulować swoje marzenia o gwiazdorskich transferach.
(Źródła: La Liga, Marca, Sport, ESPN)