
W lutym właściciel z Marsylii i Roberto de Zerbi uznali, że mają siebie dość. Były menedżer Brighton dał Marsylii drugie miejsce w Ligue 1 w zeszłym sezonie, ale następnie zakończył sezon na 25. miejscu w fazie wstępnej „grupowej” Ligi Mistrzów, bez możliwości dalszego awansu. Włoch unikał ofert od nowych klubów, tutaj kolejne miesiące miały być wykorzystane na podjęcie właściwej decyzji – we właściwym czasie. W tym tygodniu plan ten jest kwestionowany.
Igor Tudor jest przedstawiany jako „wybawca”, według BBC, a zarząd Tottenhamu kontaktuje się z De Zerbim, by przekonać go do przyjęcia stanowiska już w tym tygodniu. Włoch podobno jest otwarty na taką możliwość, ale zamierzał zacząć nową pracę dopiero latem.
PRZECZYTAJ: David Beckham ma wyraźnego faworyta do prowadzenia Manchesteru United
W poniedziałek Sky Sports Italia poinformowało , że Tottenham zaoferował pięcioletni kontrakt, na który Roberto De Zerbi jest otwarty, ale jak podają, w nadchodzących godzinach zdecyduje, czy będzie chciał z tym pójść.
Jeśli De Zerbi zgodzi się włączyć teraz, będzie to ogromny impuls dla zawodników i kibiców. Wtedy nie jest to kolejne krótkoterminowe rozwiązanie, które polega na poszukiwaniu pracy i „gwarantuje” przetrwanie w Premier League, lecz trener, który mocno inwestuje w budowanie fundamentów pod własną pracę także po zakończeniu sezonu.
Czytaj dalej F7: Tiger Woods: Policja zabiera głos po tym, jak legenda golfa została uwięziona i oskarżona















