
Wes Brown był kolegą Paula Scholesa i razem zdobywali największe trofea, ale jego wypowiedź o Manchesterze United – Brown niemal się z tym zgadza.
Scholes milczał tak długo, jak United i Carrick nie przegrali, ale po porażce 1-2 z Newcastle, ikona United pozwoliła swobodnie płynąć swojej przysięgi i żółci w mediach społecznościowych. Mecze, które Scholes uważa za najważniejsze, to zwycięstwa nad Crystal Palace i Evertonem, remis z West Hamem oraz porażka z Newcastle. Wes Brown ma zupełnie inne zdanie. Zapytany, czy zgadza się ze Scholesem, odpowiedź była bezpośrednia. Brown uważa, że Carrick musi być oceniany na podstawie tego, co United osiągnęli do momentu zmiany trenera.
PRZECZYTAJ: Manchester United potrzebuje asystenta króla Juliana Ryersona
– Nie, wcale nie. Spójrz na różnicę między momentem, gdy Michael przyszedł do pracy, a wcześniej. W obronie drużyna jest znacznie silniejsza. Bryan Mbeumo i Matheus Cunha również awansowali. Jednocześnie uważam, że wciąż można z nich zyskać,” zaczyna Brown.
– A Benjamin Sesko się tu zadomowia. Zaczyna nabierać pewności siebie, której się spodziewaliśmy. Jest sportowcem. Widzisz, że jest bardzo dobrym sportowcem i stara się zdobywać bramki. Zajmuje wiele dobrych pozycji. Trochę nas też uratował w niektórych meczach, zdobywając ważne bramki” – argumentuje Brown.
Czytaj na Radiosporten: Strand Larsen podnosi Crystal Palace














