Spadek Manchesteru United po tym, jak Manchester City wyciągnął naprawdę dużą kwotę czekową

0

Manchester United – stracią Elliota Andersona po wiadomościach, że Manchester City „nawiązał kontakt” w sprawie wielkiego transferu.

Najgorsze obawy Manchesteru United wydają się się spełnić, gdy chodzi o pozyskanie ich głównego celu w pomocy, Elliota Andersona. Ich zaciekli rywale, Manchester City, już „nawiązali kontakt” w sprawie lukratywnej umowy.

Przeczytaj: Światła ostrzegawcze podczas gdy kluczowa osoba naciska na posadę trenera Juliana Nagelsmanna w Manchesterze United

Gorączka transferowa w Premier League znów nabiera tempa, a pomocnik Nottingham Forest, Elliot Anderson, znajduje się w centrum intensywnych spekulacji. Choć zimowe okno okienkowe wydaje się zamykać bez transferu 23-letniego reprezentanta Anglii, uwaga skupiła się na tym, co może być jednym z najbardziej kontrowersyjnych transferów w nadchodzącym okienku.

Kilka źródeł wskazuje, że Manchester City przygotowuje potężny atak, by zdobyć podpis Andersona, a menedżer Pep Guardiola jest podobno wielkim admiratorem wszechstronnego środkowego pomocnika. Jeszcze w zeszłym tygodniu pojawiły się sygnały wyraźnego zainteresowania City tym zawodnikiem.

Zespół rekrutacyjny Manchester City, w tym dyrektor sportowy Hugo Viana, uważnie śledzi rozwój Andersona na City Ground, gdzie ugruntował swoją pozycję jako kluczowa postać.

Rzeczywiście, insiderzy sugerują, że Guardiola postrzega Andersona jako idealnego partnera dla swojego systemu taktycznego – zdolnego działać jako głęboko ustawiony rozgrywający lub numer 8 od boksa do pola – z jakością techniczną i opanowaniem potrzebnym do sukcesu w środowiskach z dużą liczbą posiadania piłki. Manchester City już skontaktował się z przedstawicielami Andersona.

Wzbudziło to poważne obawy wśród rywalizujących graczy, zwłaszcza Manchesteru United, który wskazał byłego zawodnika akademii Newcastle United jako jedną z najlepszych opcji w planowanej przebudowie pomocy.

United faktycznie celują w więcej wzmocnień w środku pola, z Andersonem wysoko na liście, podobnie jak Carlos Baleba z Brighton, który również może szybko odejść.

Korzyści City budzą obawy United w kwestii Andersona
Obawy United wynikają z postrzeganych przewag City: ich słynnej historii sukcesu, prestiżu w Lidze Mistrzów oraz kuszącej pracy pod jednym z najbardziej szanowanych taktyków piłkarskich.

Niektóre źródła twierdzą nawet, że sam Anderson jest zainteresowany przejściem na Etihad, a krążą plotki, że nie widzi lepszej okazji do rozwoju swojej kariery. To doprowadziło do ocen rywalizujących klubów, że jeśli City zrealizuje konkurencyjną ofertę, będą wyraźnymi faworytami.

Nottingham Forest jednak ma silną rękę. Anderson jest związany długoterminowym kontraktem do 2029 roku, co daje klubowi siłę przetargową, by domagać się znacznej sumy. Szacunki wahają się od 80 milionów do ponad 100 milionów, a niektóre źródła sugerują, że cena może jeszcze wzrosnąć, jeśli Anderson zaprezentuje się w reprezentacji Anglii w nadchodzących finałach Mistrzostw Świata.

Forest wielokrotnie wyrażało brak zainteresowania styczniową sprzedażą, podkreślając chęć utrzymania kluczowych zawodników w walce o stabilną pozycję w Premier League.

Inne kluby, w tym Chelsea i Bayern Monachium, pozostają w grze, ale narracja coraz częściej przedstawia to jako potencjalne starcie City-United. Ponieważ środek pola City potrzebuje świeżych sił, by uzupełnić gwiazdy takie jak Rodri (który wraca do pełnej formy), Anderson stanowi strategiczną inwestycję długoterminową.

Czytaj na F7: Wkrótce tylko Ronaldo będzie mógł uratować Manchester United

Brak postów do wyświetlenia