
Genialny pomocnik Manchesteru City Kevin de Bruyne ogłosił, że po sezonie 2024/25 opuści mistrzów Premier League.
Były klub 33-latka wykorzystał pożegnalną wiadomość, aby wyrazić życzenie o powrocie.
Przeczytaj: Fernandes może zostać złożony w ofierze, gdy Manchester United przygotowuje ofertę w wysokości 100 milionów euro za zawodnika Realu Madryt
Reprezentant Belgii, który zdobył 16 trofeów, odkąd dołączył do City z Wolfsburga w 2015 roku na podstawie umowy o wartości 75 milionów euro – w tym sześciu tytułów Premier League i Ligi Mistrzów – opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych w piątek po południu (4 sierpnia).
„Kiedy to przeczytasz, zrozumiesz, dokąd to zmierza” – czytamy w oświadczeniu De Bruyne.
Przejdę więc od razu do sedna sprawy i powiem wszystkim, że to będą moje ostatnie miesiące jako piłkarza Manchesteru City.
„Nie jest łatwo to napisać, ale jako piłkarze wszyscy wiemy, że ten dzień w końcu nadejdzie. Ten dzień nadszedł – i zasługujesz na to, aby usłyszeć go najpierw ode mnie”.
„Piłka nożna przywiodła mnie do was wszystkich – i do tego miasta. Goniłam za marzeniem, nie wiedząc, że ten okres zmieni moje życie. To miasto. Ten klub. Ci ludzie… Nie miałam wyboru, musiałam oddać WSZYSTKO! I wiecie co – wygraliśmy wszystko.”
Przeczytaj: Chce Mourinho na jedno z „największych stanowisk trenerskich na świecie”
Co dalej z 33-latkiem?
Nic dziwnego, że pojawiły się spekulacje, że może dołączyć do klubu Major League Soccer lub klubu z Arabii Saudyjskiej, ale po wygaśnięciu jego kontraktu w grę może wchodzić również inny klub.
Jego były klub Wolfsburg odpowiada w oświadczeniu belgijskiej gwiazdy, pisząc:
„Drogi Kevinie, pamiętasz? Ty i ja dziesięć lat temu? A może zrobimy to jeszcze raz?”

Była to oczywiście humorystyczna oferta, ale De Bruyne bez wątpienia podziękuje niemieckiemu klubowi za danie mu możliwości wznowienia kariery, gdy podpisał z nimi kontrakt w 2014 roku, po nieudanym okresie w Chelsea w latach 2012-2014.
Mówiąc o swoim przejściu z Chelsea do Players’ Tribune w 2019 roku, De Bruyne powiedział:
„Byłem całkowicie szczery. Powiedziałem: „Czuję, że klub tak naprawdę mnie tu nie chce. Chcę grać w piłkę nożną. Lepiej, żebyś mnie sprzedał'”.
„Myślę, że José [Mourinho] był nieco rozczarowany, ale żeby być uczciwym wobec niego, myślę, że rozumiał również, że absolutnie muszę zagrać. Skończyło się więc na tym, że klub mnie sprzedał i nie było z tym większego problemu. Chelsea dostała ponad dwa razy więcej niż za mnie zapłaciła, a ja znalazłem się w znacznie lepszej sytuacji w Wolfsburgu.
– Wtedy wszystko się zmieniło.
Reprezentant Belgii zaliczył 73 występy dla niemieckiego klubu w latach 2014-2015, w okresie, w którym strzelił 20 goli i zaliczył 37 asyst, zanim wrócił do Premier League.