
Legenda Liverpoolu Jamie Carragher nie mógł uwierzyć w to, co wydarzyło się ostatnim razem na Aspmyrze, gdy lider Serie A, Inter Mediolan, został zatopiony przez Bodø/Glimt. Francuska legenda Thierry Henry natomiast był daleki od zaskoczenia. Ogłosił to już po zwycięstwie Glimta nad Manchesterem City. Więc gdy zawodnicy Sportingu zostają wysłani pod prysznic w Aspmyra po porażce 0-3 w pierwszej rundzie 8 meczów Ligi Mistrzów, świat piłkarski nie jest już zszokowany, lecz bardzo, potężnie pod wrażeniem.
Przed meczem ze Sportingiem były zawodnik Glimt, Jeppe Kjær, został zapytany, co według niego stoi za sukcesem jego byłego klubu.
PRZECZYTAJ: Gwiazda Tottenhamu, który „wykluczył się z Liverpoolu”, wyłączył teraz telefon
-To grupa mądrych ludzi, którzy wierzą w siebie i pracują na 100 procent każdego dnia. W ten sposób możesz udowodnić, że nie chodzi tylko o pieniądze. To zespół, który stoi razem we wszystkim, co robi, i myślę, że właśnie dlatego zaszli tak daleko,” chwalił się 22-latek wobec Danish Bold.
Już w przerwie zagraniczne media zrozumiały, że Bodø/Glimt, wciąż poza sezonem, to coś znacznie więcej niż przypadek.
„Bodø nadal robi swoje” – pochodzi od hiszpańskiego AS.
„Bodø/Glimt zasłużenie prowadzi 2-0 ze Sportingiem do przerwy, kontynuując tym samym swoją niesamowitą passę” – powiedział niemiecki Bild.
Zakończył się zwycięstwem 3-0 i pięknym marcowym wieczorem w Aspmyra. Analizy tego, jak Bodø/Glimt jako klub mogą pokonywać Manchester City, Atletico Madryt, Inter Mediolan i Sporting, mogą być skomplikowane z punktu widzenia piłkarskiego. Wybieramy odwołanie się do analizy 22-letniego Jeppe Kjæra: Wierz w siebie, zawsze w stu procentach w pracy, a nie w pieniądze, które są siłą napędową, w zespole we wszystkim, co robisz.
Czytaj dalej F7: Atletico Madryt celuje w norweskiego supermate Sørloth
Tak proste , takie trudne.











