
W niedzielę kibice Liverpoolu całkowicie zapomnieli, że Arne Slot poprowadził klub do Premier League w zeszłym sezonie. W ostatniej części sezonu, gdy Liverpool walczy o bilet do Ligi Mistrzów na następny sezon i każdy punkt się liczy, oddanie punktów przeciwko kandydatowi do spadku Tottenhamowi było zbyt trudne, by w 90. minucie meczu dopuścić do remisu 1-1. Po raz pierwszy Slot został wygwizdany i wygwizdany ze swojego własnego meczu. Wiesz, że kibice przegapiają „godzinę Kloppa”.
Termin ten odnosi się do dużej liczby goli, które Liverpool zdobył pod koniec doliczonego czasu gry, co zapewniło zwycięstwo lub remis pod wodzą Kloppa. Stało się to symbolem kultury „potworów mentalności”, którą stworzył, gdzie drużyna nigdy nie przestawała wierzyć w zwycięstwo, dopóki sędzia nie zagwizdał gwizdkiem, bez względu na to, jak mało czasu zostało. Termin ten jest powiązany z „heavy metal” piłką Kloppa, która opiera się na niezwykle wysokim nacisku i energii aż do samego końca.
PRZECZYTAJ: Przekonany, że Jürgen Klopp nie odrzuci Niemiec
W wyraźnym kontraście do energii, jaką slot wniósł zawodnikom w tym sezonie. Tottenham odebrał Liverpoolowi punkty golem w 90. minucie, co jest łącznie pięciokrotnym przegranym w tym sezonie po straconych golach w doliczonym czasie gry. Oprócz tego padły dwie bramki wyrównujące w dogrywce.
Świat widział, jak kibice Liverpoolu nie mieli odwrotnego momentu, gdy Liverpool pod wodzą Kloppa był królem ostatnich minut na arenie meczowej.
Czytaj na Radiosporten: Włoskie gazety chwalą Bodø/Glimts po odpadnięciu z Ligi Mistrzów















