
Iga Świątek rozpoczęła tegoroczny Australian Open od zwycięstwa, choć początek meczu z Yue Yuan nie należał do najłatwiejszych.
Chinka postawiła liderce światowego rankingu twarde warunki, zwłaszcza w pierwszym secie, który obfitował w zwroty akcji i przełamania po obu stronach.
Yuan już w premierowym gemie odebrała Świątek serwis i przez kilka kolejnych minut to ona dyktowała tempo. W trzecim gemie była blisko kolejnego przełamania, jednak Polka zdołała się obronić i stopniowo zaczęła odzyskiwać kontrolę.
Przeczytaj: Nowy wpis „Lewego” robi furorę. Reakcje liczone w tysiącach
W szóstym gemie Iga doprowadziła do odłamania, lecz rywalka szybko odpowiedziała tym samym. Ostatecznie o losach seta zadecydował tie-break — niezwykle wyrównany, pełen długich wymian i nerwów. W decydujących piłkach to jednak Świątek wykazała się większą precyzją i wygrała 7:5.
Druga odsłona była już popisem tenisowej dojrzałości Polki. Świątek trzykrotnie przełamała serwis Yuan, sama tracąc podanie tylko raz. Dzięki temu pewnie zwyciężyła 6:3 i zamknęła spotkanie w dwóch setach.
A "perfect" start isn't always a 6-0 6-0 win 🎾
— Total Tennis News (@TotalTennisNews) January 20, 2026
World No. 2 Iga Swiatek explains why her tight first-round battle in Melbourne was exactly the wake-up call she needed to stay sharp for the second week.https://t.co/9hyCzv8cuL#AusOpen #Swiatek #Tennis
Awans do kolejnej rundy stał się faktem, a na horyzoncie czeka już następna przeciwniczka — Marie Bouzková. Zapowiada się interesujące starcie, bo Czeszka słynie z waleczności i długich wymian, które mogą przynieść kibicom sporo emocji.
Przeczytaj: Pełne zestawienie nagród finansowych turnieju













