
Kamil Stoch po raz ostatni w karierze skakał w Lahti i zrobił to w sposób, który idealnie oddaje jego sportową drogę — z klasą, spokojem i symbolicznym przesłaniem.
Choć Polska zajęła dopiero siódme miejsce w konkursie duetów, to właśnie słowa trzykrotnego mistrza olimpijskiego stały się najważniejszym momentem dnia. Stoch podsumował swój występ w sposób, który kibice zapamiętają na długo.
Po zakończeniu konkursu duetów Stoch nie mówił o wyniku, nie analizował błędów, nie szukał wymówek. Zamiast tego skupił się na czymś znacznie ważniejszym — symbolice chwili.
„Ten występ był wyjątkowy pod tym względem, że wzięły w nim udział dwie polskie gwiazdy — spadająca i wschodząca. Na pewno będę pamiętał ten konkurs” — powiedział w rozmowie z Eurosportem.
Przeczytaj: Kane kontra Lewandowski – kibic Bayernu odpowiada na słowa Polaka
To zdanie idealnie oddaje moment, w którym znajduje się polskie skakanie. Stoch kończy karierę, a obok niego rośnie nowy talent — Kacper Tomasiak. Dwóch zawodników, dwa pokolenia, jedna scena.
Stoch oddał trzy równe próby: 121,5 m, 122,5 m i 122 m. Nie były to skoki na podium, ale publiczność w Lahti reagowała tak, jakby oglądała mistrza w najlepszych latach. Po każdym skoku słychać było głośne „Kamil Stoch! Kamil Stoch!”.
To pokazuje, jak ogromny szacunek zdobył przez lata — nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
Kacper Tomasiak, który skakał obok Stocha, nie był zadowolony ze swoich prób. Dwa skoki na 116 metrów i dopiero późniejsza poprawa do 123 metrów nie wystarczyły, by Polska włączyła się do walki o czołowe lokaty.
Ale Stoch swoim komentarzem jasno pokazał, że widzi w młodszym koledze ogromny potencjał. To było symboliczne przekazanie pałeczki.
Choć wynik nie był spektakularny, to niedzielny konkurs miał w sobie coś więcej niż sportową rywalizację. Był pożegnaniem jednego z największych skoczków w historii. A Stoch, jak to Stoch — zrobił to z uśmiechem, spokojem i pięknymi słowami.
Skoczkowie narciarscy Kamil Stoch i Kacper Tomasiak zajęli siódme miejsce w konkursie duetów w fińskim Lahti. Wygrali Austriacy przed Słoweńcami i Finami, którzy w zawodach Pucharu Świata stanęli na podium pierwszy raz od 12 lat. #skijumpingfamily https://t.co/Q888VawTyC
— Mac Gach (@MaciejGach1) March 8, 2026
Przed Polakami kolejne zawody — tym razem w Oslo. W składzie znów zobaczymy Stocha, który dokończy sezon, zanim oficjalnie zakończy karierę.
Przeczytaj: Lechia Gdańsk miażdży Jagiellonię! Ciekawy mecz na Polsat Plus Arenie











