
To, czego nie uwzględniono po zwolnieniu duńskiego menedżera Thomasa Franka przez Tottenham, to utracone dochody spowodowane brakiem kwalifikacji do europejskich rozgrywek, mniejsze premie od sponsorów wynikające z niskiej pozycji w tabeli Premier League oraz zatrudnienie nowego menedżera.
Thomas Frank został wykupiony z Brentford, które przez kilka lat skutecznie rozbudował w klub osiągający wyniki znacznie przekraczające jego możliwości. Tottenham nie jest tak zły pod względem tempa zmian trenerów jak Nottingham Forest czy turecka piłka, ale nawet zanim Frank został wykupiony z Brentford za 10,5 miliona euro, krytyka ze strony szefów klubu była ogromna.
Bogacz!
Przeczytaj: Bliskie sensacyjnego spotkania z Manchesterem United, podczas gdy Tottenham planuje śmiałe porwanie menedżera
Teraz pojawia się nowy menedżer na krótką metę, a na boku prowadzone są prace nad długoterminowym menedżerem.
Tottenham zajmuje 16. miejsce w Premier League, a wtorkowa porażka 1-2 z Newcastle na stadionie Tottenham Hotspur była ostatnią kroplą dla zarządu klubu. W czwartek pojawiła się wiadomość, że klub zwolnił Thomasa Franka.
Duńczyk dołączył do Tottenhamu latem po spędzonym czasie w Brentford, a teraz pojawiają się doniesienia o tym, ile Frank kosztował klub podczas sześciu miesięcy spędzonych w Spurs.
Łącznie 24 miliony euro wystarcza na zakup 3,9 miliona shotów Gammel Dansk w Simons w Kopenhadze.
Na przykład według brytyjskich mediów roczna pensja wynosiła około 9 milionów euro, co oznacza, że Frank otrzymał już połowę tej kwoty. Dodatkowo Frank miał finansowy spadochron w wysokości pełnego rocznego wynagrodzenia.
Przy oszałamiających 24 milionach euro za usługi Duńczyka, osoby posiadające kalkulatory prawdopodobnie obliczyły, że to około 650 000 euro za mecz.
Przeczytaj: Zawodnicy Manchesteru United zmęczyli kibicowski numer!
W klubie rozegrano łącznie 38 meczów, a wynik to 13 zwycięstw, 10 remisów i 15 porażek.
Majątek netto Thomasa Franka szacuje się na 20 do 25 milionów euro.










