
Koniec pewnej ery. Wychowanek Liverpoolu blisko odejścia do Aston Villi.
Curtis Jones może być jednym z najgłośniejszych odejść Liverpoolu tego lata. Choć dla wielu kibiców był symbolem lokalnej tożsamości klubu — chłopakiem z miasta, który przeszedł drogę od trybun po murawę Anfield — dziś coraz wyraźniej widać, że jego czas w czerwonej koszulce dobiega końca.
Przeczytaj także – Liverpool chce podpisać kontrakt z fenomenalną gwiazdą Premier League
Aston Villa wkracza do gry
Jak informuje TEAMtalk, Aston Villa przygotowuje konkretne działania, by sprowadzić 25‑letniego pomocnika. Negocjacje kontraktowe między Jonesem a Liverpoolem utknęły w martwym punkcie, a zawodnik ma już tylko nieco ponad rok obowiązującej umowy. Źródła bliskie klubowi twierdzą, że piłkarz „przygotowuje się do odejścia”.
Relacje między Liverpoolem a Aston Villą są dobre — oba kluby współpracowały przy transferze Harveya Elliotta w poprzednim oknie. To może ułatwić rozmowy, gdy rynek ponownie się otworzy.
🚨🚨 | 𝐁𝐑𝐄𝐀𝐊𝐈𝐍𝐆: Aston Villa are prepared to INTENSIFY their interest in Liverpool midfielder Curtis Jones this summer.
[@GraemeBailey] pic.twitter.com/wyj0jbZZKv
— MatchdayHQ (@TheMatchdayHQ) April 18, 2026
Sezon solidny, ale nie przełomowy
Jones rozegrał w tym sezonie 43 spotkania, zdobywając 2 bramki i notując 2 asysty. Często pełnił różne role, dostosowując się do potrzeb drużyny. Jego wkład był wartościowy, lecz nie na tyle spektakularny, by klub nie mógł wyobrazić sobie życia bez niego.
A w tle — wielka przebudowa środka pola.
Nowy menedżer Arne Slot ma w planach poważne zmiany w drugiej linii. Odejście Jonesa, a także możliwe rozstanie z Alexisem Mac Allisterem, wpisują się w szerszą strategię odświeżenia kadry.
Przeczytaj także – Legenda Liverpoolu na celowniku Juventusu. Klub szykuje letnią rewolucję
Koniec pewnej epoki
Dla Liverpoolu utrata Jonesa to coś więcej niż ruch kadrowy. To symboliczne zamknięcie rozdziału. Pomocnik był kibicem klubu, zanim został jego zawodnikiem. Reprezentował lokalną dumę i ciągłość tradycji.
Jednak futbol nie zna sentymentów. Gdy kontrakt stoi w miejscu, a wizja sportowa się zmienia, decyzje stają się nieuniknione.
Wszystko wskazuje na to, że latem drogi Curtisa Jonesa i Liverpoolu rozejdą się — a Birmingham może stać się jego nowym domem.












