
Podczas gdy Donald Trump i ekipa sprawiają, że całe latem play-offy o Mistrzostwa Świata wydają się coraz mniej realne, Ståle Solbakken i norweska reprezentacja pracują nad planem optymalnego przygotowania do Mistrzostw Świata. Nie tylko w końcu ponownie zakwalifikowaliśmy się, ale reprezentacja pokazała w eliminacjach do Mistrzostw Świata oraz z zawodnikami spoza Haalanda i Ødegaarda, którzy wyznaczają swoją pozycję w największych ligach, że wybrani Solbakken nie podróżują na Mistrzostwa Świata jako turyści piłkarski. W zeszłym tygodniu Solbakken zasugerował mecz testowy, teraz nadchodzi potwierdzenie.
W czwartek przyszło potwierdzenie: Graham Potter i Szwecja jadą do Oslo 1 czerwca na mecz z Norwegią.
PRZECZYTAJ: Hiszpańskie media rozpoczynają hołd dla Alexandra Sørlotha
Pozwalamy Szwedom opisywać nas jako przeciwników.
„Dobrze jest mieć przeciwnika na pierwszym meczu w czerwcu i nie możemy się doczekać wyjazdu do Oslo i gry przeciwko Norwegii. To będzie klasyczne nordyckie starcie z dobrą energią. Norwegia zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata i gdy spotkamy się w czerwcu, mamy nadzieję, że my również, więc mecz będzie ważnym elementem przygotowań do play-offów, mówi selekcjoner reprezentacji Szwecji Stefan Pettersson.
Podczas gdy Ståle Solbakken skupia się na Francji i Senegalu w czerwcu, Szwecja będzie walczyć o ostatnie bilety do play-offów. W play-offach w półfinale czeka Ukraina, a w decydującym meczu Polska lub Albania.
Czytaj dalej F7: Liverpool rozumie, że sprzedaż Jarrella Quansaha była błędem











