
Wydaje się, jakby to było pół wieczności temu, a tak naprawdę minęły dopiero cztery lub pięć miesięcy, odkąd Ruben Amorim wciąż prowadził Manchester United. Z play-offami o Puchar Świata i zaledwie krótkim czasem przed rozpoczęciem przedsezonu, Portugalczyk był w ostatnich tygodniach powiązany z kilkoma stanowiskami. W tym tygodniu dotyczyło potencjalnie kontrowersyjnego zatrudnienia, teraz agent się wyprowadza.
Dla kibiców Sportingu Madera nabrała nieszczęścia, gdy pojawiły się doniesienia, że ich odnoszący sukcesy trener rozpoczął negocjacje z odwiecznym rywalem Benficą na temat stanowiska trenera po odejściu Jose Mourinho do Realu Madryt. Według dziennikarza Bena Jacobsa negocjacje trwały, ale w tym tygodniu zakończyły się niepowodzeniem.
PRZECZYTAJ:
Amoirim i firma agentowa wyraźnie nie zamierzają uznać, że szukają pracy trenerskiej poza największymi ligami po fiasku z Manchesterem United. Nawet dla arcyrywala Sportingu.
AS1 Sports, reprezentujące Rubena Amorima, wydało komunikat prasowy, w którym zdecydowanie dystansuje się od plotek w prasie.
-W świetle najnowszych wiadomości o przyszłości Rubena Amorima, zwłaszcza relacjonowanych przez „Jornal da Noite” z SIC, ważne jest wyjaśnienie: Ruben Amorim już dawno podjął decyzję o kontynuowaniu kariery za granicą. Dlatego nie odbył żadnych spotkań z portugalskimi klubami w sprawie warunków pracy, struktury, składu, płac ani innych spraw. Wszystko, co jest powiedziane poza tym, to czysta spekulacja i nie ma podstaw w rzeczywistości, pisze AS1 Sports według Mirror.
Czytaj na F7: Manchester City przygotowuje miejsce dla mistrza świata Enzo Marescy















