Teraz wszyscy rozumieją, dlaczego Atletico Madryt zmieniło zdanie co do Sørloth i Alvareza

0

Przed Nowym Rokiem Alexander Sørloth był mocno kojarzony z odejściem Atletico Madryt. Norweski reprezentant napastnik zmniejszył się z 20 goli w zeszłym sezonie do zdecydowanie zbyt dużej liczby czasu na ławce w tym sezonie. Potem Diego Simeone potwierdził swoją norweską wikingową pewnością siebie, a 2026 był początkiem gali w Sørloth. Jego kolega z drużyny Julian Alvarez również był mocno kojarzony z odejściem, a w zeszłym miesiącu pojawiły się doniesienia, że Atletico zmieniło zdanie. W środę wieczorem, po hymnie Ligi Mistrzów, obaj zawodnicy pokazali, dlaczego to tak jest.

Julian Alvarez wpakował rzut wolny w poprzeczkę Barcelony w najlepszym stylu Messiego, dając prowadzenie 0-1, w połowie szatni przed przerwą. Godzinę po rozpoczęciu meczu „byk” Alexander Sørloth został wpuszczony na arenę, dziesięć minut później było już 0-2 na tablicy wyników.

PRZECZYTAJ: Manchester United dodaje dwóch pomocników do swojej listy życzeń

Sørloth skierował piłkę do dośrodkowania Mateo Ruggeriego w 70. minucie jednym dotykiem i siłą w pojedynku. Był to siódmy gol norweskiego napastnika przeciwko gigantom La Liga w 14 meczach. Spadaj! Dla kibiców Atletico było to również historyczne zwycięstwo. Po raz pierwszy od 20 lat udało im się opuścić Camp Nou z zwycięstwem.

Alverez i Sørloth. Dla Atletico Madryt to kolejne potwierdzenie, że duet musi odejść. Według Marci, zarząd Atletico pracuje obecnie nad przedłużeniem obecnego kontraktu Argentyńczyka, który trwa do 2030 roku, kiedy Alvarezowi zostanie zaoferowana podwyżka pensji z 7 do 10 milionów euro rocznie.

Barcelona została zatopiona golami Alvareza i Sørloth w historycznej porażce na Camp Nou, co mówi wszystko o znaczeniu, jakie obaj napastnicy mają dla Atletico Madryt.

Czytaj na F7: Mainoo z sentymentem wspomina „tajny debiut” Solskjaera

Brak postów do wyświetlenia