
Gdy Tottenham sprowadził Johna Heitingę, byłego asystenta trenera Slota w Liverpoolu w połowie stycznia, wielu miało wątpliwości. Holender miał wzmocnić obrońcę Tottenhamu, ale jednocześnie wydawał się potencjalnym rezerwowym – jeśli Thomas Frank utrzyma się na drodze do zwolnienia. Przyszedł Heitinga, Tottenham nadal przegrywał w Premier League, Frank zniknął, ale Heitinga został pominięty. W sobotę Igor podpisał kontrakt z Tudorem jako głównym trenerem na resztę sezonu. Mając to na uwadze, panuje ekscytacja na myśl o tym, co wydarzy się za kolejnym rogiem, gdy stały trener zostanie wcielony na stadion Tottenham Hotspur. Niemiec powinien już być dobrze pozycjonowany, wysoko na liście kandydatów.
Erling Haaland zna Marco Rose’a szczególnie dobrze. Zarówno w RB Salzburg, jak i w Borussii Dortmund, Haaland miał Rose’a jako trenera.
PRZECZYTAJ: „Przestał reagować na własne imię – po prostu się śmieje, gdy nazywamy go Haaland”
Marco Rose nie do końca odnalazł swoje miejsce po odejściu z Red Bull Salzburg w 2019 i Gladback w 2021. Niemiecki trener pozostał w Bundeslidze, prowadząc oba wielkie kluby Dortmund (1 rok) i RB Lipsk (2,5 roku). Od marca 2025 roku Rose nie ma pracy trenerskiej. To właśnie typ trenera Rose’a wzbudził zainteresowanie Tottenhamu, jak się doniesie.
Według źródeł Caughtoffside’a „związanych z agentami”, Marco Rose jest wczesnym, silnym kandydatem na stanowisko w Spurs, gdzie jego nazwisko pojawia się w „wewnętrznych dyskusjach za kulisami”. Niemiecki strateg od dawna cieszy się dużym uznaniem w branży, a jego nominacja byłaby stosunkowo prosta, ponieważ obecnie jest bezrobotny.
„Wspomniano nazwisko Marco Rose’a, to profil, który Tottenham bardzo lubi,” powiedziało źródło. Jego filozofia agresywnej presji i taktycznej dyscypliny jest przez kierownictwo Tottenhamu postrzegana jako dokładnie profil potrzebny do szybkiego ustabilizowania składu, donosą angielskie media.
Czytaj na F7: Pokazujemy Francji, że potrafią obawiać się meczu Mistrzostw Świata przeciwko Norwegii












