Transferowy zastój w Legii. Papszun nie ma dobrych wieści

3

Legia Warszawa wciąż nie rozwiązała swojego największego problemu — braku skutecznego napastnika. Po porażce z Koroną Kielce i kolejnym słabym występie Milety Rajovicia presja na klubowych decydentach rośnie z każdym dniem. Marek Papszun od tygodni apeluje o sprowadzenie nowego snajpera, ale jak sam przyznał, w temacie transferów nie wydarzyło się absolutnie nic.

Początek rundy wiosennej był dla Legii bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Korona Kielce, walcząca o utrzymanie, wywiozła z Łazienkowskiej komplet punktów, a bohaterem meczu został Mariusz Stępiński, który zdobył dwa gole.

Po drugiej stronie boiska Rajović ponownie zawiódł — nie wykorzystał rzutu karnego i był jednym z najsłabszych zawodników na murawie. To spotkanie tylko potwierdziło, że Legia pilnie potrzebuje napastnika, który będzie potrafił zamieniać sytuacje na bramki.

Przeczytaj: Götze na zakręcie kariery. Zgłasza się… klub z trzeciej ligi!

Najbliżej transferu był Rafał Adamski, jednak klub ostatecznie zrezygnował z jego pozyskania z powodów finansowych. Od tamtej pory w Warszawie panuje cisza. Papszun podczas konferencji prasowej nie ukrywał rozczarowania:

– W kwestii transferów jesteśmy dokładnie tam, gdzie byliśmy tydzień temu. Nie mam informacji o żadnych tematach bliskich finalizacji – powiedział szkoleniowiec.

Tymczasem przed Legią kolejne trudne wyzwanie — wyjazdowy mecz z Arką Gdynia. To spotkanie z gatunku tych, które trzeba wygrać, aby nie wpaść w niebezpieczną walkę o utrzymanie. Brak nowego napastnika może jednak ponownie okazać się kluczowy.

W tle pojawiają się plotki o możliwym powrocie do Polski Karola Świderskiego. Reprezentant Polski od dawna jest łączony z Ekstraklasą, ale na razie nie ma żadnych konkretów. Kibice Legii muszą więc uzbroić się w cierpliwość — a Papszun wciąż czeka na ruch ze strony zarządu.

Przeczytaj: Hitowy transfer w Super Lig? Urugwajski napastnik może wzmocnić Fenerbahçe

Brak postów do wyświetlenia