
Tyler Morton awansował w akademii Liverpoolu, został wprowadzony do pierwszej drużyny w 2021 roku, ale nigdy nie odniósł sukcesu w Liverpoolu. Po wypożyczeniu w Blackburn, Hull i rozegraniu 14 słabych meczów w Liverpoolu, nadszedł czas, by defensywny pomocnik przeszedł do gry w 2025 roku. Potem od razu zszedł.
Od czasu przejścia do Lyonu, 23-latek stał się jednym z głównych zawodników w Ligue 1 jako podstawowy zawodnik pierwszej jedenastki pod wodzą trenera Paulo Fonsecy. W wywiadzie Anglik opowiada o swoim pierwszym pobycie we Francji – i o kryzysie Liverpoolu.
PRZECZYTAJ: Nie nauczyłem się! „monitorowanie” kolejnego zawodnika Manchesteru United po transferach Marcusa Rashforda i Jadona Sancho
„Paulo Fonseca to niesamowity menedżer. Bardzo mi pomógł. Odkryłem rzeczy, o których nawet nie wiedziałem, że mam jako piłkarz. Byłem tak głodny, by znów grać i na nowo odkryć miłość do piłki nożnej” – powiedział Morton BBC.
„To bardzo trudne, gdy się nie bawisz. To takie trudne. Nie możesz wszystkim pokazać, jak dobry jesteś. Nigdy w życiu nie byłem bardziej głodny gry w piłkę nożną,” kontynuował Morton.
Czytaj dalej F7: Trener Atletico Simeone „bardzo chybi” w Sørloth
„Gdy tylko Lyon wszedł na boisko, nie miałem nic innego na myśli. To ogromny klub, a wsparcie tutaj jest niesamowite. Wyprowadzka z domu zawsze była dużym wyzwaniem, ale to było dokładnie to, czego chciałam i czułam się gotowa. Chciałem pokazać ludziom, że potrafię być liderem i mam nadzieję, że właśnie to zrobiłem” – kończy były zawodnik Liverpoolu.
Tyler Morton bierze to na poważnie.















