
Właściciel klubu Premier League zdobył Oscara. Michael B. Jordan świętuje historyczny sukces.
Podczas gdy jego drużyna walczyła o ligowe punkty w deszczowym Burnley, on odbierał jedną z najważniejszych nagród filmowych świata. Michael B. Jordan, współwłaściciel AFC Bournemouth, przeżył w Los Angeles noc, którą zapamięta na długo — zdobył Oscara dla najlepszego aktora.
Przeczytaj także: Premier League blokuje talent United! Carrick nie może wystawić młodej gwiazdy
Hollywoodzki triumf w cieniu piłkarskiej frustracji
W tym samym czasie, gdy Bournemouth męczyło się na Turf Moor, oddając 22 strzały, lecz nie zdobywając ani jednej bramki, Jordan świętował swój największy sukces zawodowy. Dla „The Cherries” był to trzeci bezbramkowy mecz w czterech ostatnich kolejkach, a zespół utrzymuje się na 10. miejscu w tabeli, prezentując nierówną formę.
Jordan miał jednak powody do znacznie większej radości. Jego rola w thrillerze Sinners okazała się przełomowa — aktor wcielił się w identycznych braci, Elijah „Smoke” Moore’a i Eliasa „Stack” Moore’a, zdobywając uznanie krytyków na całym świecie.
Przeczytaj także: Jack Grealish wywołał burzę! Pochwalił piłkarza United po porażce Aston Villi
Konkurencja z najwyższej półki
Tegoroczna rywalizacja o Oscara była wyjątkowo mocna. W kategorii najlepszego aktora nominowani byli m.in.:
- Timothée Chalamet
- Leonardo DiCaprio
- Ethan Hawke
- Wagner Moura
Mimo tak imponującej stawki, to Jordan sięgnął po statuetkę, potwierdzając swoją pozycję jednego z najbardziej wszechstronnych aktorów współczesnego kina.
Jego kreacja była szeroko chwalona już od początku sezonu nagród. Aktor zdobył nominacje do Złotych Globów, BAFTY oraz Critics’ Choice Awards, a oscarowy triumf był ukoronowaniem imponującej kampanii.
Michael B. Jordan poses with his new #Oscar at the Vanity Fair party pic.twitter.com/yamnS1FgO0
— Variety (@Variety) March 16, 2026
Od „The Wire” do piłkarskiej Premier League
Michael B. Jordan zdobył międzynarodową sławę dzięki roli Wallace’a w kultowym serialu The Wire. Od tamtej pory konsekwentnie budował swoją pozycję w Hollywood, a jego najnowszy sukces tylko umacnia jego status.
W grudniu 2022 roku dołączył do grupy Black Knight, kierowanej przez Billa Foleya, która przejęła AFC Bournemouth za 120 milionów funtów. Jordan od początku angażował się w projekt, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych właścicieli w Premier League.
Dwie różne sceny, jeden wyjątkowy wieczór
Choć Bournemouth nie zdołało zdobyć bramki w starciu z Burnley, klubowy współwłaściciel miał powody do świętowania. Jego oscarowy sukces to wydarzenie bez precedensu w świecie angielskiej piłki — rzadko zdarza się, by właściciel klubu Premier League triumfował na największej filmowej gali świata.
Hollywoodzki blask i piłkarska codzienność rzadko się przenikają, ale tej nocy Michael B. Jordan udowodnił, że można jednocześnie być częścią obu światów — i odnosić w nich sukcesy.











